
Gotowa do startu? Młoda mamo, otwórz serce i zwolnij!
Macierzyństwo przypomina maraton. A wcale nie musisz w nim biec. Bo dobra mama, to mama refleksyjna, a nie idealna.
Newsletter
Otrzymuj Aleteia codziennie w swojej skrzynce e-mail.




Macierzyństwo przypomina maraton. A wcale nie musisz w nim biec. Bo dobra mama, to mama refleksyjna, a nie idealna.

Bądź szczęśliwą, a nie zapracowaną mamą. To zaprocentuje.

Ciążowy brzuszek wzbudza uśmiechy i wzruszenie, nawet u nieznajomych. Czas porodu to kibicowanie najbliższych i setki gratulacji. A potem, po powrocie do domu, w magiczny sposób kobieta… znika. Dlaczego?

Weź poród w swoje ręce i odzyskaj go! Bo to naprawdę może być niezwykłe i wzmacniające przeżycie dla Ciebie i dla Twojego związku.

Nie można mieć czasu na wszystko. Nie chcę być mamą pochyloną nad garnkami i praniem kosztem czasu, który mogę podarować swoim dzieciom. Chcę być mamą pochyloną nad nimi.

Nieważne, czy jest to pierwsza, druga czy kolejna. Czy do porodu zostało Ci siedem czy dwa miesiące. Zatroszcz się o swojego ducha, o swoje emocje, o to by nie zgubić w tym wszystkim siebie.

Życie przed ślubem, z założeniem: bez seksu, przypomina chodzenie ze sobą po polu minowym. Jedno z Was zrobi błąd i oboje wylecicie w powietrze ku wiecznemu potępieniu, a przynajmniej ku małżeństwu z piętnem „nieczystej przeszłości”.

„U nas bardzo trudny czas. Nawet więcej: jest beznadziejnie. Nie dogadujemy się. Ciągle się kłócimy. To wszystko nie ma sensu. Chyba czas się rozejść, w różne strony” – takich maili dostaję na pęczki.

Róbmy to wdzięczni nie za to, jakie punkciki odhaczamy, ale za to, że wchodzimy na ten „lód”, by odkryć tajemnicę drugiego, by kochać i dać się pokochać bardziej.

Odkryłam, że moje dwuletnie dziecko wie o nas i o świecie dużo więcej, niż mi się zdawało…

Chcę świata mężczyzn i kobiet, którzy darzą się wzajemnym szacunkiem, chronią innych i umieją ochronić siebie.

Tak - karmiłam w miejscach publicznych, bo ważniejsze było dla mnie głodne dziecko niż zniesmaczeni gapie. I tak - nie było to dla mnie hiperkomfortowe przeżycie.

Lubię porównywać związkowe realia do wysokogórskiej wspinaczki. W górach pogoda może zmienić się w jeden kwadrans. Jak w życiu: wysoka wygrana, śmierć bliskiej osoby, dwie kreski na teście ciążowym.

Odkąd pamiętam, prę przez życie jak dzielna i uparta lokomotywa. Postanowiłam czasem zjechać na inny tor, wykorzystać swoje emocjonalne paliwo na odpuszczenie, kiedy trzeba.

Jak już poczułam, zrozumiałam i podjęłam decyzję, że idę w małżeństwo, jednocześnie poczułam, zrozumiałam i powiedziałam głośno, że nie mam zielonego pojęcia „co teraz?!”. Naprawdę byłam zielona.

Oto grupa przedszkolaków pisze list do świętego Mikołaja. Nie są oszczędni w swoich pomysłach. I jest niespodzianka, która daje do myślenia!

W jadalni słychać śmiech i rozmowy. Przy stole 6 kobiet. Piękne twarze. Uśmiech. Makijaż. Marzenia i plany. Co je różni od ciebie? Przeczytaj.

Wyśrubowane standardy narzucane przez postronnych komentatorów życia mówią jedno: gotuj się, ale w środku. Inaczej grozi ci odpowiednia riposta, komentarz pod tytułem „co z ciebie za matka”.

Zdjęcia są zatrzymanymi wspomnieniami. Zdjęcia bliźniaków Williama i jego siostry są przypomnieniem 11 najszczęśliwszych dni życia, bo razem. Wzruszająca dokumentacja...

Dwie psychoterapeutki. Dwie książki oparte o doświadczenia z prowadzonych terapii. Na jednej i drugiej okładce „matka” i „córka”. Pierwszy tytuł „Nigdy dość dobra” i drugi „Jestem na ciebie zły, ale cię kocham”. Każda z nich wychodzi z tego samego założenia, że nie każdy rodzic kocha swoje dziecko.