
S. Borkowska: Nasze rewelacyjne myśli nie są nikomu potrzebne
Milczenie trzeba pokochać, jak coś konkretnego i pozytywnego, zamiast uważać je za jakiś brak, pustkę, wyrzeczenie, niedostatek, pokutę – tak jak ten dziennikarz, który kiedy poprosiłam, żeby grupa przystanęła, umilkła i posłuchała klasztornej ciszy, po minucie jęknął: „Koszmarne!”




















