
Św. Hezychiusz z Synaju: Gadulstwa trzeba unikać jak rdzy na tarczy…
Jak niemożliwe jest przebycie morskiej głębi bez dużego statku, tak niemożliwe jest wygnanie napadu niegodziwej myśli bez wzywania Jezusa Chrystusa.
Newsletter
Otrzymuj Aleteia codziennie w swojej skrzynce e-mail.



Jak niemożliwe jest przebycie morskiej głębi bez dużego statku, tak niemożliwe jest wygnanie napadu niegodziwej myśli bez wzywania Jezusa Chrystusa.

Wszystkie łaski, które otrzymujemy, zmierzają do tego, by przez łaskę usynowienia uczynić nas tym, czym Jezus jest z natury: dziećmi Bożymi.

Niech zatem naszą pierwszą walką będzie panowanie nad żołądkiem. Druga walka toczy się z…

Przebacz mi, Panie, jesteś zawsze tu, obok mnie, ale ja o tym zapominam i potrafię tego nie zauważyć.

Bo będąc ubrudzeni błotem, wyjaśniali przechodzącym obok sposób, w jaki ugrzęźli w tamtym miejscu, robiąc to dla ich ocalenia, żeby nie zabrnęli na tę samą złą drogę…

Dobrze byłoby wyobrazić sobie, przynajmniej od czasu do czasu, że ten oto dzień jest ostatni w moim życiu. Można by wybrać na przykład piątek do takich ćwiczeń – ostatni dzień ziemskiego życia Jezusa.

Albowiem łagodność i panowanie nad sobą są szczęściem oraz dobrą nadzieją dla ludzkich dusz.

Jest to najgroźniejsza bestia, napawająca lękiem bardziej niż wszystkie inne. Niczym swego rodzaju ogarniająca całe ciało śmiertelna choroba.

„Żyjąc pod okiem Bożym, żyjąc w kontakcie z Chrystusem, mamy Komu składać to wszystko w ofierze, miłe czy przykre, wymarzone czy groźne. I dlatego wszystkie te sprawy czy wartości stają się – powtórzmy – względne, a jedyną radością jest Bóg”.

Nie rozumieją, że gdy chcą pozwalać ludziom na pielęgnowanie zgubnej wady, nieskończenie wielkiemu Bogu, który jest źródłem wszelkiej czystości, przypisują wynikające z grzesznej słabości niegodziwe postępowanie.

Do osiągnięcia czystości nie wystarcza bowiem sam tylko post cielesny, Albowiem na dwóch frontach przypuszcza atak nieprzyjaciel.

W historii chrześcijaństwa mamy kilka dzieł literackich, które pochodzą ze środowisk monastycznych, czytane są powszechnie do dzisiaj i szczególnie silnie wpłynęły na ukształtowanie się naszej duchowości, gdyż dały wyraz ludzkiej tęsknocie za Bogiem.

Chociaż wydaje się, że Modlitwa Pańska jest modlitwą doskonałą, bo nauczył nas jej i polecił odmawiać sam Pan, to jednak ci, którzy zostali przeniknięci jej treścią, mogą dostąpić modlitwy jeszcze wznioślejszej, a mianowicie wspomnianej już modlitwy płomiennej, którą niewielu zna i doświadcza, a którą nazywamy również „niewysłowioną”, bo przekracza wszystko, co podlega zmysłom.

Ważne jest tylko teraz… Jutro i wczoraj mają całkowicie drugorzędne znaczenie.

Wszystkie te trzy grzechy, odczytane dosłownie, obciążają duszę, ściągają ją ku ziemi i oddzielają od Boga.

Twoje życie rozgrywa się tu i teraz, w tej chwili. Przeszłość już była, przyszłości jeszcze nie ma. Możesz wpływać na swoje życie, będąc świadomym chwili, w której On chce ci służyć.

Na Wschodzie ostatecznie wykrystalizowała się forma „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną”, ale nie była i nie jest to formuła jedyna. Można się oddać modlitwie Jezusowej na mocy specjalnego powołania, a jeśli przylgniemy do Imienia Jezusa, otrzymamy dar specjalnego błogosławieństwa.

Tegoroczna szopka w Tyńcu zaskakuje swoją nietypową formą. Brakuje w niej bowiem większości elementów typowych dla tradycyjnej szopki. Nie znajdziemy w niej ani żłóbka, ani pasterzy, ani zwierząt, nie ma w niej nawet samego św. Józefa.

Mam wielką wątpliwość, czy naprawdę czynimy zadość obowiązkowi uczestniczenia we mszy świętej, jeżeli całym sercem nie wnikamy w ofiarę Chrystusa Pana...

Zła mowa niszczy nie tylko serce człowieka, który jej się dopuszcza i który przez swe narzekanie popada w zgorzknienie i smutek. Zła mowa niszczy Kościół, i to o wiele bardziej, niż myślimy.