
W szpitalu jednego dnia odwiedziło mnie około stu osób! Ks. Orzechowski: ale zabrakło czegoś ważniejszego
Pamiętam babcię przed Raduniem, to takie polskie miasto na Białorusi, kobiecina ponad 80-letnia biegła 11 kilometrów, żeby podzielić się z pielgrzymami tym, co miała. Przyniosła ze trzy jabłka, pięć gruszek, cztery jajka i rzekła do mnie: „Ojczulku, tylko tyle miałam”.




