Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Wszystkich Świętych i rodzinne spotkania przy grobach: jak rozmawiać z dziećmi o śmierci?

VISITING GRAVE
Shutterstock
Udostępnij

„Bóg zabrał twojego tatę” – czy to na pewno dobre sformułowanie? 2 listopada, nazajutrz po uroczystości Wszystkich Świętych, obchodzimy Dzień Zaduszny. Wspominanie zmarłych członków rodziny i pobyt na cmentarzu mogą wywołać u dzieci wiele pytań.

Dzień Wszystkich Świętych, kwitnący chryzantemami, łączy nas – żyjących i zmarłych – we wspólnej modlitwie: pieśni pochwalnej ze świętymi, którzy już cieszą się wiecznym szczęściem obiecanym przez Chrystusa; modlitwie wstawienniczej za wszystkich tych, którzy oczekując na pełnię Królestwa, pozostają zanurzeni w tym tajemniczym stanie, który nazywamy czyśćcem. To święto zaprasza nas, by spojrzeć na śmierć jako przejście do życia wiecznego. Śmierć jednak, sama w sobie, jest bolesnym doświadczeniem. Oznacza rozłąkę i budzi niepokój przed nieznanym. Czasami może pojawić się w nas pokusa, by jak najdłużej trzymać nasze dzieci z dala od pojęcia śmierci. Mówimy: „Prędzej czy później odkryją tę rzeczywistość, zdążą się nacierpieć”. Nie zawsze, oczywiście, możliwe jest zwlekanie z rozmową na ten temat, zastanówmy się przy tej okazji, czy konieczne. Jeżeli należy rozmawiać z dziećmi o śmierci, jak powinniśmy to robić?

 

Nie ukrywajmy przed nimi prawdy

Każdy z nas wie, że dziecko może się zetknąć ze śmiercią od najmłodszych lat: śmiercią ojca, matki, brata, siostry czy dziadków etc. Może również stanąć w obliczu własnej śmierci. Jest oczywiste, że z umierającym dzieckiem będziemy rozmawiać o tej rzeczywistości inaczej niż z dzieckiem doświadczającym straty kogoś bliskiego, a jeszcze inaczej z dzieckiem, które jeszcze nie miało kontaktu ze śmiercią. Niezależnie jednak od sytuacji, rozmowa z dzieckiem o śmierci nie należy do łatwych. Ale każda próba, nawet nie do końca udana, zmierzenia się z tym tematem jest lepsza od milczenia, ponieważ każde dziecko bez wyjątku zastanawia się nad śmiercią, nawet jeżeli o tym nie mówi, szczególnie wtedy, kiedy czuje, że rodzic nie jest gotowy, by odpowiedzieć mu na nurtujące pytania (albo, co gorsza, jeżeli odkryło, że zostało w tej kwestii okłamane).

Dziecko ma potrzebę, by znać prawdę w każdej dziedzinie. Oznacza to, że nie trzeba czekać na moment, aż sami odważymy się rozmawiać o śmierci z pełnym spokojem. Kiedy na przykład przeżywamy żałobę po śmierci kogoś bliskiego, możemy dziecku pokazać, że my również płaczemy i że doświadczenie śmierci jest trudne dla wszystkich. Pamiętajmy jednak, by nie odsłaniać przez dzieckiem całego naszego cierpienia ani zwierzać mu się z naszych negatywnych emocji. Szczególnie musimy zadbać o to, by dziecko wiedziało z całą pewnością, że nadzieja chrześcijańska, zaufanie Bogu oraz wiara w życie wieczne nadają cierpieniu nowy wymiar, choć go nie likwidują. Sam Jezus płakał nad grobem swego przyjaciela Łazarza. Śmierć łączy w sobie olśniewające przejście do momentu, by stanąć twarzą w twarz z Bogiem oraz tragedię rozłąki.

 

Znaleźć odpowiednie słowa

Kiedy rozmawiamy z dziećmi o śmierci, uważajmy, by nie używać pojęć, które mogłyby one opacznie zrozumieć. „Niebo” jest tym, co widnieje nad naszymi głowami i jeżeli dziecko nie ma świadomości, że ten termin odnosi się również do Królestwa Bożego, z oczywistych powodów wyobrazi sobie, że zmarli są zawieszeni ponad nami w powietrzu. Podobnie unikajmy zwrotów: „Bóg zabrał twojego tatę”. Dziecko mogłoby zwrócić się przeciwko takiemu Bogu, który „zabiera” mu ojca.

Jak zawsze, a już szczególnie w tak ważkich kwestiach, jak te związane ze śmiercią czy narodzinami, dziecko rejestruje w pamięci tylko to, co je interesuje. Rozumie i przyswaja poszczególne rzeczy stopniowo. Nie dziwmy się więc, jeżeli sytuacja wymaga ponownej rozmowy o sprawach, które wydawały się nam już wyjaśnione. Małym dzieciom często jest trudno pojąć, że w oczekiwaniu na zmartwychwstanie dusza jest oddzielona od ciała poprzez śmierć.

Rozmawiać z dziećmi o śmierci to przede wszystkim rozmawiać o Życiu. O tym życiu, które zaczyna się tutaj na ziemi i znajduje przedłużenie w Życiu wiecznym. To uświadamiać im rzeczywistą obecność wszystkich zmarłych, obecność o tyle dyskretną i milczącą, co prawdziwą: obcowanie świętych jednoczy w duchu tej samej miłości żyjących na ziemi z tymi w Niebie. Nie przestawajmy również powtarzać dzieciom, że nie wiemy nic o tym, co czeka nas na tamtym świecie, o tym co spotka nas po śmierci, ponieważ Bóg chce nam „zrobić niespodziankę”. A skoro Bóg jest najbardziej miłującym ojcem, możemy być pewni, że będzie ona przepiękna!

Christine Ponsard

Czytaj także: Czy i jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Czytaj także: Co byś powiedział swoim dzieciom, gdybyś wiedział, że wkrótce umrzesz? Powiedz to teraz

Czytaj także: Wdowcy. Jak dalej żyć bez ukochanej osoby?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail