Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jak dbać o bliskość w związku na emeryturze?

shutterstock
Udostępnij

Na emeryturze w związku zaczyna się nowe życie. Jak odnaleźć na nowo równowagę pomiędzy niezależnością i wspólnie spędzanym czasem, by życie małżeńskie smakowało jeszcze lepiej?

Mówiąc o życiu pary, która właśnie wchodzi w wiek emerytalny opisujemy tak naprawdę bardzo zróżnicowaną sytuację. Wszystko jest możliwe! Czy to wojna, czy miesiąc miodowy? W zależności od okoliczności przejścia na emeryturę, w zależności od tego, czy mowa o parze mocno ze sobą zżytej czy takiej o dość zdystansowanych relacjach, w zależności od oczekiwań małżonków łatwiej lub trudniej będzie się zaadaptować do nowej sytuacji.

Niektórzy wiele się spodziewają po tym nowym okresie w swoim życiu. Mają nadzieję na odnowienie miłości, na to, że w końcu będą mieć czas, by prowadzić szczęśliwe życie, nieograniczone czasem pracy. Jednym słowem wieczne wakacje! Inna, bardzo liczna grupa osób spogląda z niepokojem na ten nowy etap swojego życia. Osoby, na których dotychczas ciążyła duża odpowiedzialność, mogą obawiać się nudy, ale także utraty społecznej tożsamości i swojego wizerunku w społeczeństwie, które zbyt często utożsamia człowieka z wykonywanym przez niego zawodem. Równie silny niepokój dotyczy życia w związku.

Jak sobie poradzimy, przebywając ze sobą 24 godziny na dobę? W tym codziennym życiu we dwoje dziwactwa współmałżonka szybko stają się irytujące, a cisza – nieznośna, gdy nie mamy sobie już nic do powiedzenia. Do tego strachu przed uduszeniem się w małżeństwie dochodzi często podświadomy lęk przed starością, chorobą i śmiercią. Jesteśmy na ostatniej prostej, czy tego chcemy czy nie. Jak więc najlepiej przeżyć ten czas, który może okazać się równie wspaniały, co trudny?

 

Znajdź sobie nowe zajęcie

Najpierw należy zmierzyć się z prawdziwą reorganizacją życia rodzinnego. Zbudować nowe podstawy. Przygotowanie do emerytury wymaga również zastanowienia się nad ewentualną zmianą miejsca zamieszkania, jeśli należy je zmienić. Może się zdarzyć, że jedno z małżonków marzy o przeprowadzce na wieś i życiu blisko natury, drugie zaś woli pozostać w mieście, by nie odcinać się od dzieci, przyjaciół, relacji. Ważne jest znalezienie kompromisu.

Dobrze jest też rozpocząć czas emerytury z postanowieniem korzystania z życia w tych nadchodzących latach, które pozwolą każdemu nareszcie być sobą, wrócić do marzeń dotychczas niemożliwych do zrealizowania: majsterkowania, muzyki, ogrodnictwa, podróży, koncertów, biegania… Rób w końcu to, co kochasz! Ciesz się życiem! Nie chodzi o zabijanie czasu, ale o to, by żyć w pełni. Znajdując na przykład pożyteczne zajęcie.

Działalność społeczna daje emerytom sposobność bycia społecznie rozpoznawalnymi i użytecznymi np. poprzez wolontariat, gdzie potrzeba kompetencji i doświadczenia tych, którzy nie są już aktywni na rynku pracy.

 

Ciesz się czasem we dwoje

Emerytura to czas, gdy możemy otworzyć nasz dom dla dzieci i wnuków, i spokojnie delektować się radościami życia rodzinnego, które zwykle ograniczone były aktywnością zawodową. Jednak chodzi również o to, by zasmakować w przyjemnościach życia małżeńskiego. To czas powrotu do okazywania sobie względów i czułości (które nie mają w sobie nic śmiesznego, bez względu na to, ile mamy lat!), odkrywanie seksualności.

Czas poznawania na nowo swojego współmałżonka, tego, co w nim najlepsze, a co wciąż jeszcze pozostaje do odkrycia. Zamiast skupiać się na pomniejszych wadach drugiej osoby, których i tak nie jesteś w stanie zmienić, powtarzaj sobie, że jest w niej wciąż więcej do odkrycia niż to, co dotychczas o niej wiesz.

Jednak uważaj! O ile, owszem, szczęście kryje się w tym, że nareszcie macie czas na wspólne aktywności, o tyle nie ma takiej zasady, która każe „wszystko robić razem”. Jakiś zakres własnej odrębności jest niezbędny w życiu emerytów. Oprócz potrzeby obecności istnieje też potrzeba niezależności. Każda para powinna sama odnaleźć właściwy dystans i rytm wspólnego życia, w którym czas spędzany razem przeplata się z czasem wolności od siebie.

 

Czas na pogłębienie życia duchowego

Nie istnieje coś takiego jak idealna emerytura. Nie należy mówić sobie od razu: „Niech już nadejdzie ta emerytura, żebym mógł robić wszystko to, co chcę!”. Nasz współmałżonek może się okazać zupełnie inny niż to, czego się po nim spodziewaliśmy. Nie mówiąc już o wieku, zmęczeniu czy chorobie. To więc ten moment, by pomyśleć o wszystkich tych, którzy żyją samotnie, by potrafić docenić to, co jest nam jeszcze dane i nauczyć się żyć w tym ostatnim etapie życia, akceptując pewną biedę i zdystansowanie, jakie towarzyszą ostatecznemu odejściu z tego świata. Ponieważ czas emerytury to czas, by otworzyć się na wymiar duchowy. Życie bardziej wypełnione modlitwą i kontemplacją możliwe jest wtedy, gdy nie ma w nim tak wiele aktywności, stresu i konieczności bycia na czas.

„Bracia i Siostry ze starszego pokolenia – mówił św. Jan Paweł II – wy jesteście skarbem Kościoła. Wy jesteście błogosławieństwem świata! Wy jesteście widomym znakiem, że sens życia nie polega tylko na zarabianiu i wydawaniu pieniędzy, że w każdej zewnętrznej działalności powinno dojrzewać to, co wewnętrzne, a w tym, co doczesne – to, co wieczne”.

Denis Sonet

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail