Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Jana Kapistrana

A gdyby spróbować oswoić samotność?

Shutterstock

Edifa - publikacja 26.11.19

Choć czasami jest źródłem cierpienia, samotność skrywa w sobie wielkie bogactwo, którego nie można znaleźć nigdzie indziej. Dlatego musimy nauczyć się, jak przestać się jej bać.

Każdy z nas narażony jest na ryzyko bycia samemu na jakimś etapie życia. Ta samotność w niektórych okolicznościach doskwiera nam szczególnie mocno, na przykład po wakacjach, kiedy to nasz dom tętnił życiem, albo gdy po raz pierwszy rozstajemy się z bliskimi.

Doświadczenie samotności znane jest wszystkim, dotyka ono nawet dzieci. Pojawia się u nich wieczorem, jeżeli nie dzielą pokoju z bratem lub siostrą. Dzieci protestują na sygnał, że czas położyć się spać właśnie dlatego, że obawiają się zostać same. Dlatego taka lekcja jest potrzebna, jak i wszystkie inne stadia samotności, pod warunkiem, że następują stopniowo i są dostosowane do danej osoby pod kątem wieku i osobowości.

Dobrodziejstwa samotności

Na pewnym klasztornym murze widniał kiedyś napis: „nadmiar samotności zabija, odrobina samotności ożywia”. Z jednej strony dziecko koniecznie musi nauczyć się przebywać samo, ale z drugiej straszna jest sytuacja, kiedy wraca ono ze szkoły do pustego domu, przez długie godziny za jedynego towarzysza mając komputer. Oswajanie samotności musi przebiegać stopniowo, ponieważ samotność, czasem dotkliwa, jest jednocześnie dobroczynna. Potrzebujemy jej wszyscy, w różnym stopniu, nawet jeżeli nas ona przeraża, ponieważ nasze życie wewnętrzne nie może rozwijać się bez pewnej dozy samotności i ciszy.

Jeżeli natomiast nie będziemy pogłębiać w sobie życia wewnętrznego, jeżeli będziemy przez cały czas pozostawali na powierzchni, nie zdołamy być w pełni sobą, a co za tym idzie, nie będziemy mogli naprawdę porozumiewać się z innymi, i, siłą rzeczy, nie wyjdziemy poza powierzchowne kontakty. Oczywiście, nie zdołamy również nawiązać relacji z Bogiem. Pewne minimum samotności jest niezbędne, jeżeli chcemy zejść w głąb naszej duszy. To tam mieszka Bóg i jeżeli udamy się tam sami, to z całą pewnością Go spotykamy.

Samotność niejedno ma imię

Zatrważa nas samotność wyrzutka, który nie ma do kogo ust otworzyć, a świadomość, że nie jest kochany odbiera mu chęć do życia. Samotność mizantropa, spoglądającego z wysokości swojej wieży na ludzi, którymi gardzi, razi swoją wyniosłością, a ta wypełniona hałasem, pozostaje kompletnie bezużyteczna.

Nieskończenie owocna jest natomiast samotność pustelnika, sam na sam z Bogiem, ta, w której pogrąża się starsza pani, wypełniając swoje dni modlitwą, czy też samotność badacza bądź artysty, który trzyma się na uboczu, aby realizować to, co chce przekazać. Samotność jako taka nie jest ani dobra, ani zła, wszystko zależy od tego, co z nią robimy i gdzie ją znajdujemy.

Jak oswoić samotność ?

Aby oswoić samotność, najpierw trzeba jej doświadczyć. Nie zdołamy zaznajomić się z czymś, przed czym uciekamy. Wpadamy w błędne koło: jako że boimy się samotności, robimy wszystko, by nigdy nie zostawać sami, a im bardziej odrzucamy samotność, tym bardziej się jej obawiamy.

Aby pokochać samotność, trzeba wypełnić ją bogactwem zaczerpniętym z własnego wnętrza. By jednak odkryć w sobie istnienie wewnętrznych zasobów, musimy pozostać sami. Tak jak skacząc do wody, uczymy się pływać, tak doświadczając pewnego wymiaru samotności, uczymy się sobie z nią radzić.

Troszczmy się o to, aby z życia naszych dzieci nie wyeliminować tych „chwil nicnierobienia”, bez żadnych zajęć, bez telewizji, bez kolegów, kiedy z pozoru tracą czas, sprawiając wrażenie znudzonych czy też pogrążonych w świecie marzeń. W przeciwnym razie przywykną do życia w ciągłym biegu i prawdopodobnie w strachu przed samotnością, a także nigdy nie odkryją jej przyjaznego oblicza.

Christine Ponsard


SAMOTNOŚĆ

Czytaj także:
Jak poradzić sobie z poczuciem samotności?


MAŁŻEŃSTWO

Czytaj także:
Czy małżeństwo jest po to, by leczyć samotność?


Woman Sitting Alone

Czytaj także:
Jak walczyć z epidemią samotności?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
samotność
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej