Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego

Czy naprawdę trzeba bawić się z dziećmi?

ZABAWA Z DZIECKIEM

Oksana Kuzmina | Shutterstock

Edifa - publikacja 04.12.19

Nasze dzieci potrzebują usłyszeć od nas nie tylko: „Idźcie się pobawić!”, ale przede wszystkim: „Chodźcie się pobawić!”. Czas spędzany na zabawie z własnym dzieckiem ma ogromne znaczenie. Wbrew pozorom to jeden z filarów wychowania.

W oczach wielu dorosłych podchodzących poważnie do życia zabawa uchodzi często za synonim rozrywki i wesołości. Jest trywialna i infantylna. Dla innych zabawa automatycznie zakłada współzawodnictwo lub pęd do sukcesu (widać to w konkursach telewizyjnych czy w grze w Bingo). Tymczasem zabawa nie jest ani jednym, ani drugim. Nie jest ani trywialna, ani praktyczna. Jest daremna i poważna jednocześnie. Zabawa niczemu nie służy, ale właśnie dlatego jest niezbędna.

Dla dziecka zabawa to podstawa

W zabawie dziecko się uczy i rozwija. Odczuwa potrzebę zabawy nie tylko po to, by czymś się zająć lub rozerwać (aż dorośnie i będzie mogło oddać się ważniejszym czynnościom). Tak naprawdę, to dorośli szukają w zabawie rozrywki i frajdy, dziecko bawi się, ponieważ to jego sposób na naukę, na poznanie samego siebie i odkrywanie świata. Zabawa całkowicie je absorbuje, pochłania całą jego uwagę oraz energię. Zabawa w pełnym tego słowa znaczeniu, taka, w którą angażujemy się całkowicie jest przywilejem wczesnego dzieciństwa, ale nie musi kończyć się na tym etapie. Trzeba się nią cieszyć!

Umiejętność zabawy – prawdziwej zabawy – to wielki skarb, nie tylko dla małych dzieci, ale również dla ich starszego rodzeństwa oraz rodziców. Nie wystarczy bowiem uszanować tej potrzeby zabawy, jaką przejawia dziecko, ale trzeba również z nim się bawić.

Zabawa drogą do lepszego rozwoju

Często mylnie przykłada się znacznie większą wagę do obowiązków szkolnych i do samodzielności (ścielenie łóżka, mycie się itp.) niż do zabawy, gdyż praktycznie wszystkiego, co powinno umieć, dziecko może często nauczyć się przez zabawę. Zabawa to pewien stan umysłu. Kiedy bawisz się z dziećmi, pozwalasz im rozwinąć skrzydła właśnie poprzez wspólną zabawę, efektywność schodzi wtedy na dalszy plan. To dla was czas próżnowania, pozornie zmarnowany w życiu dziecka. To moment nawiązywania więzi i czystej przyjemności z bycia razem.

Poprzez zabawę możemy sobie nawzajem pomóc pokonać większe lub mniejsze ograniczenia: traktować tak samo przegraną i wygraną, ćwiczyć spostrzegawczość i cierpliwość w oczekiwaniu na swoją kolej, pracować w grupie niekoniecznie w roli lidera, nauczyć się dzielić sukcesem z pozostałymi. Dzięki zabawie możemy również odkryć, że tata potrafi skakać na jednej nodze, albo że mama nie umie znaleźć sobie kryjówki, kiedy bawi się w chowanego. To wszystko składa się nie tylko na przepiękne wspomnienia, ale przede wszystkim stanowi niepowtarzalną okazję do wzrostu i rozwoju.

Co ma wspólnego zabawa z religijnym wychowaniem?

Rodzice, którzy przeznaczają czas na wspólną modlitwę z dziećmi oraz pomagają im odkryć Słowo Boże, umożliwiają im życie sakramentami Kościoła i dbają o ich gruntowną katechezę, a przy tym myślą, że nie mają obowiązku bawić się z nimi, nie do końca rozumieją swoją rolę przewodników w religijnym wychowaniu. Oczywiste jest, że wiara to nie zabawa, ale ma z nią wiele wspólnego.

Po pierwsze wiara, tak, jak zabawa, patrząc w kategoriach wydajności i skuteczności nie „służy” niczemu. Po drugie wymaga od nas całkowitego zaangażowania. Po trzecie, aby nas uświęcać, Bóg potrzebuje, byśmy byli zdrowi. Naturalnie, Jego miłość nie zna przeszkód i osoby głęboko poranione, niestabilne czy rozstrojone mogą prowadzić prawdziwie święte życie. Niemniej naszym obowiązkiem jako rodziców jest pomóc dzieciom w harmonijnym rozwoju, aby łaska mogła w nich działać w całej pełni.

Wygospodarujmy zatem czas na zabawę z naszymi dziećmi w przekonaniu, że liczy się nie tyle jej treść (tzw. gry edukacyjne niekoniecznie są bardziej kształcące, nawet te o tematyce religijnej), co sposób, w jaki się bawimy.

Christine Ponsard




Czytaj także:
Zabawa w dom, sklep lub… pogrzeb?


DZIECI W KUCHNI

Czytaj także:
Samodzielne dzieci: dwa rodzicielskie błędy kontra radość dziecka

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dzieciwychowaniezabawa
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej