Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Nareszcie wiadomo, po co dostaliśmy od Boga dar uśmiechu!

UŚMIECH
Sam Manns/Unsplash | CC0
Udostępnij

Jeden uśmiech może sprawić, że komuś poprawi się humor, spowodować, że ludzie z naszego otoczenia poczują się szczęśliwsi. To nie przypadek, że Bóg obdarzył nas takim potężnym narzędziem, by czynić życie nasze i wszystkich dookoła piękniejszymi.

Zastanawiałeś się kiedyś, z jaką miną witasz każdego ranka swoich najbliższych? Czy wyglądasz na kogoś, kto cieszy się ze spotkania z drugim człowiekiem, czy też raczej na twój widok wszyscy pytają, czy wszystko w porządku? Czy twoja mina wskazuje, że jesteś obrażony na cały świat, czy po prostu należysz do ludzi, którzy nigdy się nie uśmiechają, bo z zasady jesteś posępny?

Niektórzy ludzie posiadają osobowość godną pozazdroszczenia, gdyż z natury reagują uśmiechem, innym nie przychodzi on z taką łatwością. Jakby nie patrzeć, uśmiech to konkretne działanie. Jest pierwszym słowem, jakim zwracamy się do osoby, która na nas patrzy.

 

Uśmiech zaproszeniem do interakcji

Uśmiechnięta twarz naprawdę jest niczym krajobraz skąpany w promieniach słońca. Uśmiech to balsam dla zatroskanego serca. Jest obrazem duszy, wprowadza harmonię i pokój. A jeżeli uśmiech jest właśnie tym znakiem, który świadczy o tym, że zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga? W naszej codzienności spotkanie uśmiechniętej twarzy to prawdziwy dar niebios. Kiedy w tłoku czy w korku napotkamy na uśmiech obcej osoby, która nic do nas nie mówi, ale się uśmiecha, z miejsca pozytywnie nas to nastraja. Oto prezent, jakim możemy obdarowywać mijanych ludzi zupełnie za darmo.

Uśmiech przekazuje wiele treści i, Bogu dzięki, nie jest jeszcze opodatkowany! Lepiej jednak nie mówić o tym zbyt głośno, bo ktoś mógłby wykorzystać tę myśl. Wyobrażasz sobie kraj, w którym uśmiech byłby obowiązkowym elementem codziennych relacji, kraj, w którym od przedszkola dzieci uczyłyby się w konfliktowych sytuacjach reagować uśmiechem zamiast agresją? Czyż nie wydawałby się on niebezpieczny?

Ta praktyka mogłaby skutkować takim stopniem solidarności pomiędzy jego mieszkańcami, takie pragnienie działania na rzecz dobra wspólnego, taką determinację, aby zrobić wszystko, co możliwe, by je osiągnąć, że można by się w tym dopatrzyć jakiejś nieuczciwej konkurencji, poprzez odrzucenie prawa dżungli i zagrożenia dla stosunków międzynarodowych, opartych właśnie na nieufności i rywalizacji… Uśmiech zaprasza do interakcji. Być może przez to właśnie się go boimy.

 

Uśmiech to namiastka Nieba na ziemi

Jak wszystko, co ludzkie, dogłębnie ludzkie, uśmiech działa jak broń obosieczna. Może być perfidny i wynaturzony. Dochodzi do tego, gdy staje się fałszywą fasadą. Idzie wtedy w parze z kłamstwem: uśmiechamy się, aby ukryć prawdziwe intencje. O sile uśmiechu łatwo możemy się przekonać w sytuacjach, kiedy osiągamy dzięki niemu cel tam, gdzie niczego nie zdziałalibyśmy siłą. Przeraża myśl o człowieku, który uśmiecha się, by oszukać dziecko.

Nie wahajmy się też wspomnieć o uśmiechu diabła, nie bez powodu zwanego zwodzicielem, gdyż potrafi on nas omamić bardzo delikatnie. Uśmiech może być drwiący, krzywdzący, okrutny, co sprzeniewierza się jego naturze. Uśmiech może być prostoduszny. Tak uśmiecha się ktoś niewinny, kto nie ma złych zamiarów. Poprzez swój uśmiech otwiera się na drugiego, przyjmuje go z ufnością. To uśmiech dziecka. Ten uśmiech, który sprawia, że topnieją zatwardziałe serca. To uśmiech osoby z zespołem Downa, która uśmiecha się do ciebie, ponieważ obce jest jej zło i spodziewa się od ciebie tylko dobra. Jeśli tobie to przeszkadza, to nie jej wina.

Szczery i autentyczny uśmiech na podobieństwo świadectwa jest bronią, w którą Pan nas wyposażył, aby rozbrajać złych ludzi. Wystarczy zrobić prosty eksperyment: uśmiechnąć się do kogoś za kierownicą, do kogoś, kto nas o coś pyta, do tego, kto nas obraża… Mówi się, że aniołowie w Niebie bez przerwy się uśmiechają ze szczęścia z nieustannego przebywania z Bogiem. Oto dlaczego uśmiech jest namiastką Nieba na ziemi. Zaszczytna misja w zasięgu każdego chrześcijanina, gdyż, tak jak w przypadku głoszenia Dobrej Nowiny, chodzi o to, by zmieniać oblicze ziemi.

Alain Quilici

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail