Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 30/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani

Medytacja wielkanocna: pozwól się zaskoczyć Chrystusowi Zmartwychwstałemu!

Woman, Home, Window, Butterfly, Resurrection

© Mila Supinskaya Glashchenko

Edifa - publikacja 12.04.20

„Zmartwychwstał trzeciego dnia” (1 Kor 15, 4). Spróbujmy odkryć na nowo wydarzenie, jakim było Zmartwychwstanie Chrystusa, z tymi, którzy byli jego pierwszymi świadkami, aby lepiej zrozumieć przesłanie, z jakim Pan zwraca się do nas dzisiaj.

Świętujemy rocznice fundamentalnych wydarzeń w życiu naszych rodzin (ślub, narodziny), podobnie świętujemy wydarzenia dotyczące naszej wiary: zmartwychwstanie Chrystusa w czasie Wielkiej Nocy, ale także w każdą niedzielę, na każdej mszy świętej.

A więc tak, jak przy podobnych okazjach lubimy przeglądać rodzinne albumy ze zdjęciami, zawierające wspomnienia ze ślubu lub narodzin, tak otwierając Ewangelię, odnajdźmy Chrystusa, w całej świeżości tego wielkanocnego poranka, któremu towarzyszą Maria Magdalena, Piotr, Jan i uczniowie z Emaus. Dajmy się poprowadzić ich uczuciom i pozwólmy się zaskoczyć przez Chrystusa zmartwychwstałego, podobnie jak to miało miejsce w ich przypadku.

Spotkajmy Zmartwychwstałego z Marią Magdaleną

Maria Magdalena przychodzi do grobu opłakiwać Tego, którego kochała, o którym sądzi, że jest umarły, bo takim widziała Go na krzyżu. Św. Grzegorz Wielki widział w jej upartości, by iść do Chrystusa, nawet umarłego, przykład dla nas wszystkich. Nawet gdy tkwimy w ciemnościach naszej wiary, nawet, gdy Chrystus wydaje się nam umarły, nie przestawajmy zwracać się ku Niemu i Jego pragnąć. Ale grób jest otwarty! I pusty! Maria nic nie rozumie, sądzi, że ktoś zabrał ciało Chrystusa. To właśnie powie potem Apostołom, a następnie, gdy powróci płakać do grobu, powtórzy Aniołom i samemu Chrystusowi, którego nie rozpozna.

Dlaczego nie rozpoznaje Tego, za którym szła aż pod Krzyż? Dla nas zrozumienie idei zmartwychwstania wydaje się łatwe, Kościół ogłasza zmartwychwstanie Chrystusa już od dwóch tysięcy lat, jednak spróbujmy zrozumieć, że dla niej, która jako pierwsza się z tym zetknęła, było to po prostu coś nie do pojęcia. Umarli nie zmartwychwstają. Oczywiście, Łazarz wrócił do życia, ale dzięki Jezusowi, który jako jedyny mógł tego dokonać, a Jezus nie żyje!

A oto sam Jezus wzywa ją cicho po imieniu: „Mario”. Nie ma werbli ani dźwięku trąb, nie przychodzi też szumnie na obłokach, jak w opisie nadejścia Syna Człowieczego przedstawionym przez Daniela (7, 13). Cóż za dyskrecja towarzyszy temu pierwszemu ukazaniu się po zwycięstwie nad śmiercią! I to po głosie, który jest narządem wiary („Wiara rodzi się ze słuchania” – List do Rzymian 10, 17) Maria rozpoznaje Jezusa. Zaraz odwraca się, to znaczy nawraca się (to to samo słowo) i wykrzykuje Mu swoją miłość: „Rabbuni!”. A Jezus kontynuuje: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca”. Musi ona porzucić swoje uczucia do człowieka, którego znała jeszcze przed Męką, by nauczyć się spotykać Pana. A On dodaje: „Udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»”.

Chrystus Zmartwychwstały wychodzi nam na spotkanie, aby powierzyć nam pewną misję: bycia Jego świadkami. Zmartwychwstanie znajduje się w samym centrum Historii, ale nie jest ostatnim jej aktem, a ponieważ to Bóg jest jej autorem, daje nam możliwość ogłoszenia wszystkim tej nowiny i jej znaczenia: zwycięstwo nad złem i śmiercią jest możliwe, mamy nadzieję na życie i szczęście wieczne.

Spotkaj Chrystusa Zmartwychwstałego ze św. Janem i św. Piotrem

Pobiegnijmy do grobu wraz z Janem. On zobaczył leżące płótna i uwierzył. W rzeczywistości jego oczy widzą jedynie puste płótna i chustę, ale jego serce rozumie: Chrystusa nie ma już w grobie, On żyje. Jeśli chodzi o św. Piotra, Ewangelia według św. Jana nie daje precyzyjnego opisu jego reakcji przy grobie i osobistej drogi do zrozumienia zmartwychwstania.

Jednak dzięki temu, co pisze św. Łukasz, który podaje, że Chrystus ukazał mu się w dniu zmartwychwstania, mamy coś jeszcze lepszego: jego własne świadectwo w Dniu Pięćdziesiątnicy (Dz 2, 14-36). Piotr jako pierwszy odkrył w świetle swojego spotkania ze Zmartwychwstałym to, co ogłasza tamtego dnia: plan Bożego Zbawienia dla człowieka, który realizuje się poprzez dzieje i znajduje swój punkt kulminacyjny w zmartwychwstaniu Tego, który został przybity do krzyża.

Ponadto Ewangelie Zmartwychwstania precyzują misję Piotra (a więc i jego następców). To do niego biegnie Maria Magdalena, widząc pusty grób (J 20, 1-2) i Jan, umiłowany uczeń, ustępuje mu miejsca przy wejściu do grobu (J 20, 3-10) – Kościół miłości uznaje jego pierwszeństwo. Później, nad brzegiem Jeziora Galilejskiego, Jezus potwierdza i precyzuje jego misję pasterską i rolę dla całego Kościoła: „Paś owce moje” (J 21, 15-19).

Spotkaj Chrystusa Zmartwychwstałego z uczniami z Emaus

Tutaj ponownie, to Jezus przejmuje inicjatywę spotkania. Wyrusza w drogę z tymi dwoma mężczyznami przygniecionymi przez dramat Kalwarii. Oni również Go nie rozpoznają, choć dobrze Go znali przed śmiercią, tak jak nam często nie udaje się Go rozpoznać, choć kroczy z nami przez życie. Ta droga do Emaus jest ważna, by zrozumieć znaczenie Słowa Bożego w spotkaniu z Jezusem.

To, co mówi im na swój temat, znacząco różni się od tego, co opowiedziałby jakiś reporter, który w sposób cudowny odrodziłby się z ciemności śmierci. Wychodząc od Pism, wyjaśnia im sens tego, co właśnie przeżył. To wiara w Chrystusa Zmartwychwstałego odkrywa przed nami znaczenie Pism, nie na odwrót. Jednak z drugiej strony, możemy lepiej zrozumieć, co oznacza dla nas Jego zmartwychwstanie, gdy karmimy się Słowem Bożym.

Przybywszy do Emaus, Jezus zasiada do stołu ze swymi dwoma uczniami. I to wówczas, gdy „wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im” (jak ksiądz podczas mszy świętej), zaczynają rozumieć kim On jest i Go rozpoznają. Od tej chwili Eucharystia jest miejscem namacalnego spotkania z Jezusem. „Na tym świecie nie widzę niczego wzrokiem cielesnym z Najwyższego Syna Bożego, tylko Jego Najświętsze Ciało i Najświętszą Krew” – mawiał św. Franciszek z Asyżu.

I podobnie jak Maria Magdalena, jak Jan, ci dwaj uczniowie zaczynają rozumieć, że to przez miłość zbliżyli się do Niego: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”. Pielgrzymi do Emaus pojęli, i zapraszają nas, by uczynić to razem z nimi, że ta droga do doskonałej radości, którą przebyli z Chrystusem, którą biegną podzielić się z Apostołami, to tak naprawdę On sam: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14, 6).

Droga dla każdego

Te spotkania paschalne każdy z nas może przeżyć z innym świadkiem Zmartwychwstania: ze świętymi kobietami, św. Tomaszem, Apostołami. Są one jak przebłyski światła w rzeczywistości, która nas zwykle przerasta i pozwalają nam dostrzec to, czego Zmartwychwstały Chrystus od nas oczekuje:

– To zawsze On przejmuje inicjatywę i wybiera tego, komu chce się objawić;

– On chce dać się poznać i daje potrzebne do tego znaki, ale niczego nie wymusza. Pozwala swojemu rozmówcy dać odpowiedź w wolności;

– To spotkanie burzy wszelkie nasze wyobrażenia na temat życia i śmierci do tego stopnia, że każdy musi przejść własną drogę wiodącą do poznania Go poprzez strach, wątpliwości, niewiarygodną radość, przemianę, adorację (niektórzy jednak nie docierają do celu);

– Każdy charakteryzuje się innymi ku temu dyspozycjami i rozumiemy, że to miłość ma decydujący głos, który pozwala zbliżyć się do Niego;

– Gdy już Go rozpoznamy, Jezus objawia się nie jako umarły, ale żywy (mówi, chodzi, jada), będąc jednocześnie tym samym, ale na inny sposób, Panem wszystkich ograniczeń tego świata;

– Jezus wpisuje swoje zmartwychwstanie w historię Izraela i Pismo Święte. Zaprasza nas też do tego, by odczytać je w świetle wydarzeń paschalnych;

– On prowadzi od tego, co widzialne do niewidzialnego, od kontaktu fizycznego do znaków, od namacalnej obecności do sakramentów, w których będzie siebie dawał, przede wszystkim w Eucharystii;

– Jego rozmówcy rozumieją, że Jezus jest Kimś więcej niż Mesjaszem: „Pan mój i Bóg mój!” wykrzyknie św. Tomasz.

Wszystkie te spotkania dopełniają się posłaniem na misję. Jezus powierza każdemu odpowiedzialność głoszenia tego spotkania z Nim i świadczenia o dobrej nowinie o zbawieniu. Jezus kształtuje w ten sposób serca i umysły do świadczenia o Nim, zanim jeszcze Duch Święty wypełni nas mocą, by to czynić. Wszystkie te sytuacje, w których Jezus ukazuje się po zmartwychwstaniu są odbiciem tego, co jest osobistym z Nim spotkaniem.

Każdy z nas jest do niego wezwany w sakramentach, modlitwie i całym życiu. Jezus na zawsze jest nam współczesny i my również jesteśmy przez Niego wezwani do podjęcia tego samego wyzwania, które stało przed Jego pierwszymi świadkami.

Didier Rance


Twarz z Całunu Turyńskiego

Czytaj także:
„Nie tylko oznaki śmierci, ale także zmartwychwstania”. Całun Turyński zbadany przez chirurga plastycznego


QUARANTINE

Czytaj także:
Stan epidemii w Polsce. Wielkanoc spędzimy w domu

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Wielkanoczmartwychwstanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Zobacz więcej