Aleteia

A gdyby twoja siostra mogła doprowadzić cię do świętości?

© Shutterstock
Udostępnij

Rozliczne badania wykazują, że posiadanie siostry to prawdziwe błogosławieństwo. Dorastanie z siostrą miałoby wpływać na bardziej optymistyczne podejście do życia i zwiększać prawdopodobieństwo bycia szczęśliwym. Jednak nauka nie mówi o tym, że siostra jako taka może być drogą do świętości!

Sposób na szczęście? Jeśli wierzyć licznym badaniom prowadzonym nad tym zagadnieniem (przede wszystkim przez Uniwersytet De Montfort w Leicester i Uniwersytet  d’Ulster), jest nim posiadanie siostry. Możesz więc podziękować dziewczynce, która jęczy ci nad uchem, czasem z jakiegoś konkretnego powodu, a czasem i bez powodu, dziewczynce, która grzebie w twojej szufladzie, która podkrada i gubi twoje ulubione rzeczy, która, do tego wszystkiego, nigdy nie przepuści okazji, żeby cię pouczyć. Podziękuj jej, ona jest twoim życiowym podarunkiem! Kiedy głupio wyszłaś na zdjęciu w czerwonym, bożonarodzeniowym swetrze, to ona jest na zdjęciu razem z tobą, w identycznym, okropnym sweterku.

Jednak kiedy zachowujesz się niedorzecznie, ona z pewnością powie ci o tym prosto z mostu. To może być trudne, ale dzięki temu nie będziesz tracić czasu. Kiedy narzekasz na swoją rodzinę, twoja siostra doskonale wie, o czym mówisz, bo jest jej częścią. Ale nawet jeśli każe ci się uciszyć, mosty nie zostaną spalone; choćby za tysiąc lat, wciąż będzie twoją siostrą. Gdy będzie ci smutno, zawsze będziesz mogła do niej zadzwonić. Dorastanie u boku kogoś, kto kocha, przed kim możesz wyrazić swoje uczucia, kogoś, kto potrafi to przyjąć i nie ucieka od tego, pozwala bardziej docenić życie. A gdy do tego dochodzi pragnienie świętości, wszyscy na tym zyskują!

 

Siostrzane relacje niektórych świętych

Wystarczy spojrzeć na Zelię Martin i jej siostrę Marie-Dosithée. Potrafiły się słuchać, doradzać sobie, były dla siebie wsparciem, pomimo zmęczenia i choroby. A córki Zelii Martin? Celina pocieszała Małą Tereskę w czasie jej pobytu w pensjonacie. Paulina zachęcała ją do pisania i to jej zawdzięczamy powstanie Dziejów duszy. Z kolei Tereska stała się inspiracją przy wyborze drogi życia i drogi do świętości dla swojej starszej siostry Leonii, która wstąpiła do zgromadzenia wizytek.

Mamy też Elżbietę od Trójcy Przenajświętszej i jej siostrę Małgorzatę. Na fotografii obydwie mają na sobie identyczne bluzki z bufiastymi rękawami i uczesane są w identyczny, dziwny, wysoko upięty kok. Tymczasem jedna z nich została zakonnicą, a druga żoną i matką. Jak różne wiodły życie! Na początku były to dwie dziewczyny o silnym charakterze, dziewczyny raz radosne, raz posępne lub zdenerwowane, dziewczyny, które nie były ani mniejszym, ani większym dla siebie utrapieniem niż każda inna siostra. U mety mamy świętość, przyjaźń i wspólne życie modlitwą.

A może warto podziękować Ojcu niebieskiemu, który poprzez chrzest podarował nam siostry, których może nie miałyśmy w rodzinnym domu. Jak również powiedzieć ogromne dziękuję wszystkim tym kobietom, jakże słusznie nazywanym siostrami, które oddały się Panu na drodze życia zakonnego.

Jeanne Larghero