Aleteia

Wakacje – jak spotkać się z rodzeństwem i się nie pokłócić

PARTY
Shutterstock | Gorodenkoff
Udostępnij

W ciągu wakacji mamy wiele okazji, by spotkać się z naszym rodzeństwem. To ogromna radość, która zakłada jednak wysiłek zarówno z jednej, jak i z drugiej strony.

Miłość braterska jest wymagająca w każdym wieku, począwszy od bobasów, które kłócą się o wiaderko w piaskownicy i obrzucają piaskiem, aż po siwych staruszków, których kłótnie dotyczą kwestii spadkowych, z którymi ciągle jeszcze się nie pogodzili. Kłótnie między rodzeństwem zdarzają się w każdym wieku i mogą mieć wiele różnych obliczy, od spięć bez znaczenia, po zaciekłą nienawiść.

Nic dziwnego, począwszy od grzechu pierworodnego trudno jest kochać bliźniego, a im jest nam bliższy, jak np. brat lub siostra, tym bardziej jesteśmy w stosunku do niego wymagający i tym łatwiej o zranienie. Jeśli miłość między braćmi i siostrami do łatwych nie należy, to właśnie z powodu swojego ogromnego bogactwa. Ponieważ rodzeństwo to skarb, a wszystkie trudności wynikające z miłości braterskiej rekompensują radości, które z tych relacji wynikają.

 

To, co wnosi w nasze życie brat lub siostra jest nie do zastąpienia

W wieku dorosłym relacje braterskie wzbogaca jeszcze pojawienie się małżonków i dzieci. Wzbogaca, ale i komplikuje! Ponieważ z taką „przyszywaną rodziną” (którą niektórzy określają jako „wartość dodaną do rodziny”) nie łączy nas ten sam rodzaj porozumienia, te same wspomnienia, tradycje i rytuały rodzinne. Również koncepcje wychowawcze mogą bardzo różnić się od siebie w naszych domach, co może czasem sprawiać, że wspólne mieszkanie pod jednym dachem z kuzynami naznaczone jest pewnym napięciem.

Dodajmy jeszcze, że gdy kłócą się dzieci, łatwo ulec pokusie trzymania strony swojego potomstwa, co przenosi konflikt między dziećmi na relacje pomiędzy rodzicami. Tymczasem to, co wnosi w nasze życie brat lub siostra jest nie do zastąpienia. Doceniają to zwłaszcza ci, którzy są tego pozbawieni, ponieważ są jedynakami lub ponieważ ich bracia lub siostry już odeszli.

Brat lub siostra jest przyjacielem podarowanym nam przez naturę. I to nie byle jakim przyjacielem bo to właśnie z nim lub z nią dzielimy najgłębiej sięgające korzenie. To zresztą właśnie dlatego tak cenna jest możliwość zaobserwowania swojego współmałżonka na łonie rodziny. W ten sposób możemy lepiej go poznać, a w konsekwencji lepiej zrozumieć po to, aby bardziej go kochać.

Jeśli chcemy prawdziwie skorzystać z wakacji spędzonych w towarzystwie naszych braci i sióstr, miejmy świadomość wysiłku, jaki to za sobą pociąga. Przede wszystkim, bądźmy realistami i nie przeceniajmy naszych możliwości: jeśli nasi współmałżonkowie nie nadają na tych samych falach, jeśli nasze dzieci nie są wychowywane w podobny sposób, może należy zadbać o to, by wspólne mieszkanie w jednym miejscu nie trwało zbyt długo?

 

Wakacje z rodzeństwem – instrukcja obsługi

Wynajem sąsiadujących ze sobą domków jest dobrym rozwiązaniem, które pozwala każdej rodzinie żyć zgodnie ze swoim rytmem, stwarzając jednak dobre warunki do spędzania czasu z kuzynami, wspólnych aktywności i posiłków. Celem jest bycie bliżej siebie, nie kolekcjonowanie uraz. Szkoda byłoby zmarnować taki czas rodzinnego spotkania z powodu skupienia się na trudnościach. Miłość między braćmi i siostrami zakłada umiejętność rozróżnienia priorytetów: wiele z codziennych czynności, począwszy od przygotowywania posiłków, nie jest warte naszych kłótni, zwłaszcza jeśli spędzamy wspólnie tylko kilka dni.

Wykorzystajmy w pełni tę radość bycia razem, przyjmując siebie takich, jacy jesteśmy, odkładając ewentualnie na bok niektóre z naszych założeń wychowawczych, i decydując się dostosować do fantazji jednych i dziwactw drugich. W takich przypadkach dobrze sprawdza się humor, szczególnie jeśli posługujemy się nim z czułością. Nieodzowne jest też przebaczenie, nawet, a może przede wszystkim, w przypadku powierzchownych spięć. Właśnie dlatego, że się kochamy, łatwo się ranimy. Nagromadzone drobne urazy, których nie wybaczyliśmy, kończą się zapiekłą niechęcią.

Wspólne wakacje nie oznaczają spędzania czasu razem dwadzieścia cztery godziny na dobę. W takim wypadku uważajcie, by się nie udusić! Pragnienie spędzenia czasu w gronie najbliższej rodziny (mama, tata i dzieci), czasu tylko we dwoje, a nawet czasu tylko dla siebie nie jest zdradą pozostałych czy dowodem przesadnej potrzeby wolności. Wszyscy tego potrzebujemy, niektórzy bardziej niż inni. Dzieci również mogą cierpieć, będąc skazane nieustannie na towarzystwo innych. To ważne, aby im zapewnić chwile samotności albo sam na sam z nimi. Aby kochać bliskich, nie zapomnijmy naładować baterii u Źródła wszelkiej miłości, znajdując czas na modlitwę.

Christine Ponsard