Aleteia

Na to trzeba uważać, gdy twoje dziecko znalazło się na bezrobociu

WSPÓŁCZUCIE
fizkes | Shutterstock
Udostępnij

Znalezienie pierwszej pracy nie zawsze łatwo przychodzi świeżo upieczonemu absolwentowi. Jak pomóc młodemu człowiekowi w poszukiwaniu pracy, poruszając się między dawaniem dobrych rad, wsparciem i drobnymi gestami, ale bez wywierania na niego presji?

Nicole ze spuszczonym wzrokiem nalewa wody do szklanki swojej córki: „Dobrze ci poszła ta rozmowa, kochanie?”. Manon podrywa się na równe nogi i zdenerwowana wychodzi z pokoju. „Chyba nie mówisz poważnie, mamo! Mam dosyć twoich i taty pytań! Bez przerwy mnie o to pytacie. Dowiecie się jak mi poszła rozmowa o pracę, gdy sama się tego dowiem. Nie wcześniej!”

Od kilku tygodni Nicole i jej mąż Nicolas nie wiedzą już, jak się zachowywać w stosunku do najstarszej córki. Młoda dziewczyna ciężko przechodzi przez ten okres bezrobocia. To długie miesiące, w czasie których jej rodzice nauczyli się odczytywać z jej twarzy całą paletę negatywnych emocji. Trzeba też dodać, że nie mogąc opłacić czynszu, ich córka zmuszona została wrócić do domu rodzinnego. Dla nich to zrozumiałe, „trzeba się przecież jakoś dostosować”. Z tym że od tamtego momentu cały dom jest podminowany. Im bardziej atmosfera staje się napięta, tym bardziej Nicole i Nicolas powątpiewają w to czy są w stanie zapewnić córce odpowiednią pomoc.

 

„Wsparcie” nie zawsze mile widziane

Ci pełni uważności rodzice, próbowali już wszystkiego. Wszystkiego, co wydawało im się możliwe. Niestety, każda ich inicjatywa kończyła się, w najlepszym wypadku kwaśną, pełną sceptycyzmu miną samej zainteresowanej, w najgorszym zaś – prawdziwym gniewem. Nie zdają sobie jednak sprawy z pewnej niezręczności, jaką za każdym razem nacechowane jest ich zachowanie. Dzieje się to absolutnie nieświadomie. Począwszy od tej rodzicielskiej rady: „W finansach nie rekrutują. Może trzeba zmienić branżę?”. W uszach Manon, bez względu na rzeczywiste intencje Nicolasa, taki werdykt brzmi jak odrzucenie. „Za jednym zamachem, mój ojciec ocenił całą moją drogę zawodową. Tak jakby wszystko to, co do tej pory zrobiłam, było nic nie warte!”

Kolejnego dnia Nicole stara się okazać córce swoje wsparcie: „Jak to? Jeszcze ci nie odpowiedzieli?!” Pozornie niewinne, takie stwierdzenie chybia celu. Jak wyjaśnia dr Michel Debout, lekarz psychiatra: „Dla osoby, która stale znajduje się w stanie zawieszenia, oczekując na odpowiedź, te słowa «jeszcze nie» brzmią jak „nie starasz się wystarczająco!”. Inne niezręczności to niedomówienia. „Doskonale wiedziałam, że rodzice chcieli mnie zapytać «Co dzisiaj robiłaś?». I chcieli usłyszeć: «Miałam trzy rozmowy o pracę». Tymczasem wszystko, co miałam im do powiedzenia, to było «Właśnie otrzymałam pięć odmownych odpowiedzi!”

Pojawia się również zachęty typu: „Widziałem ogłoszenie, które może cię zainteresować” lub „Ten i ten zostawił mi swoją wizytówkę. Zadzwoń do niego i powiedz, że dzwonisz ode mnie”. Jeżeli osoba zainteresowana nie prosiła o taką pomoc, może przynieść ona odwrotne do zamierzonych skutki, uruchamiając mechanizm negatywnych myśli, od których trudno się uwolnić: „To miłe,że mama i tata mi pomagają. Szkoda tylko, że tak naprawdę wątpią, żebym poradziła sobie o własnych siłach. Sądzą, że jeszcze ich potrzebuję, jak wówczas, gdy byłam dzieckiem”. A to może otworzyć drzwi zwątpieniu: „A jeśli mają rację? A jeśli tak naprawdę nie potrafię sama sobie znaleźć pracy? Czyli po prostu: nie umiem znaleźć pracy?”

 

Właściwa postawa wobec swojego dziecka

Tak jak w przypadku wielu innych młodych w podobnej sytuacji, reakcje Manon pokazują, że jej pierwszą potrzebą jest to, by okazano jej wreszcie zaufanie. A w takim przypadku istnieje jedno rozwiązanie: rodzice muszą odpuścić. Przestać troszczyć się o wszystko. To czas, w którym to świeżo upieczony absolwent może poderwać się do lotu. I nie można go w tym wyręczyć… A więc to na rodziców spada zadanie uszanowania rytmu ich dziecka. Ono samo, razem z Bogiem, jest panem tej chwili, w której jego motywacja przeważy nad niepewną sytuacją na rynku pracy.

Jak pomóc swojemu dziecku odzyskać wiarę we własne siły? Właśnie pokazując mu, że wcale nie potrzebuje przedwczesnej pomocy. Uszanowanie jego rytmu przyniesie owoce od chwili, gdy młody człowiek zacznie odwracać mechanizm negatywnych myśli. Począwszy od tego momentu będzie on w stanie wypracować swój plan na przyszłość zawodową. Wkrótce potem motywacja, zapał, pragnienie, odwaga, by wziąć życie w swoje ręce, wyjdą od niego samego. Z głębi jego serca.

Nicole i Nicolasowi pozostaje zadać sobie, pozornie sprzeczne pytanie: „Jak wyciągnąć Manon z jej odosobnienia, szanując przy tym jej potrzebę poradzenie sobie samemu z tym okresem w jej życiu?” Młody człowiek poszukujący pracy potrzebuje odtworzyć ze swoją rodziną mocną, wartościową więź. „Tak naprawdę potrzeba, aby rodzice zadbali o to, by w jego życiu były obecne inne sprawy niż jego poszukiwanie pracy” – podkreśla dr Michel Debout.

Chodzi o proste rzeczy, które nie mają nic wspólnego z wysyłaniem CV: spacer po lesie, przerwę na kawę, wystawę, teatr… Co jest ważne, aby dziecko nie czuło się osądzone przez swoją rodzinę, ale wolne w tym, by móc porozmawiać o sprawach, które są powodem do zmartwienia. A przede wszystkim, niech czuje się też wolny, aby odpocząć, on, który tak bardzo tego odpoczynku potrzebuje. „Niestety, rodzina nie zawsze rozumie, że już cały dzień próbowałeś przekonać swoich przyjaciół, że dobrze sobie radzisz” – żałuje Manon.

 

A co z zachowaniem młodego bezrobotnego?

Zważywszy na to wszystko, czy młody człowiek na bezrobociu, nie powinien również wykazać się jakimś wysiłkiem? Z perspektywy czasu Manon ma świadomość tego, że powinna raczej zachować dla siebie część swoich wątpliwości, niż dzielić się nimi nieustannie z bliskimi. Jak inaczej jej rodzice mieliby sobie odpuścić? Jednocześnie młody człowiek może zyskać umiejętność nie skupiania się na sobie. Jego zdolność do zorganizowania sobie zajęć, które lubi, dawania swojego czasu innym, ale także zainteresowania się codziennością osób z jego otoczenia, znacząco przyczyni się do równowagi relacji rodzinnych.

W końcu młody człowiek może również zachęcić rodziców do tego, by w nowy sposób oddać cześć św. Józefowi i Świętej Rodzinie. Może warto w czasie nowenny zaproponować medytację, w której każdy próbowałby sobie wyobrazić przybranego ojca Jezusa na bezrobociu, np. w czasie ucieczki do Egiptu? Nawet w tak tragicznych okolicznościach w życiu Świętej Rodziny znalazło się miejsce na poczucie humoru. Taka dyspozycyjność serca i umysłu, jak mówi ojciec Pascal Ide, „zaczyna się od pokory a kończy jako miłość”. Tak więc pozwólmy sobie na śmiech z głębi serca. Pośród różnych przeciwności losu jest on obietnicą pomyślnego rozwiązania sytuacji.

Guilhem Dargnies