Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/07/2021 |
Św. Marty
home iconStyl życia
line break icon

W jakiej postawie zastanie nas Pan w dniu swojego przyjścia?

Photocreo | Depositphotos

Edifa - 03.11.20

Odpowiedź na to pytanie jest szczególnie istotna, gdyż nie sposób przewidzieć momentu, w którym to nastąpi.

W jakiej postawie zastanie nas Pan? Uczniowie oczywiście uwielbiali rozmawiać na ten temat z Jezusem. A jednak, mimo że wszyscy byli uczniami, nie załapali się na żadne uprzywilejowane traktowanie w kwestii wiedzy, kiedy wybije ostatnia godzina.

Zamiast dostać cynk, kiedy nadejdzie dzień ponownego przyjścia Jezusa, otrzymali piękną lekcję, z której wszyscy możemy skorzystać. Jezus zaleca nam, abyśmy na podobieństwo sług trwali w oczekiwaniu na Jego przyjście, i aby były „zapalone nasze pochodnie”.

Ta postawa sług (dosłownie opisana słowami „niech będą przepasane biodra wasze”) jest tak naprawdę strojem, jaki przywdziewali Izraelici (Wj 12, 11) w momencie wyjścia z Egiptu. Strojem ludu gotowego do drogi, pozbawionego ludzkiego balastu, żyjącego jeszcze na tym świecie, ale już zwróconego do Pana. To szaty paschalne, niemalże liturgiczne, chrzcielne: biała szata i paschał (niczym „zapalone pochodnie” symbolizujące nadzieję) są właśnie tymi, w jakich Kościół oczekuje powrotu swojego Pana. Dlaczego powrotu? Ponieważ on udał się na ucztę, jest przy Ojcu, świętuje.

„Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających”

Jezus nawiązuje do tego czasu w Kościele, czasu po Jego Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu, kiedy prawdziwi uczniowie, którzy rozpoznali w Nim Mesjasza i Jego zbawienie stało się ich udziałem, żyją odtąd w oczekiwaniu na Jego ponowne przyjście. Byśmy jednak mogli uczestniczyć w tej uczcie, trzeba, aby zastał nas czuwających.

Słudzy, których Pan zastanie w postawie czuwania, nazywa Jezus „szczęśliwymi”. W tej historii o powracającym panu nie chodzi o obawę czy lęk, by nie dać się zaskoczyć o nieludzkiej godzinie, jak gdyby Bóg ukrywał ją przed nami, by tym bardziej przyłapać nas śpiących! W żadnym razie! W centrum tego obrazu stoi szczęście z powrotu, które każe nam „czuwać w miłości” – jak to pięknie wyrażała św. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej. Ani druga, ani trzecia straż nocna – nie ma zbyt późnej pory dla zakochanego serca, które czeka na umiłowanego.

Jezus tak mówił do swoich uczniów: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie!A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze.Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał.Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu.Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie” (Łk 12, 35-40).

Brat Dominique-Marie Dauzet


BISKUP RYŚ

Czytaj także:
Abp Grzegorz Ryś: Do miłości potrzebny jest rozum


STARSZA KOBIETA

Czytaj także:
„Na spotkanie z Panem w dżinsach nie wypada”. Jak się ubrać na śmierć?

Tags:
nawrócenieśmierć
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej