Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia
Dziś wspominamy świętego...

Sobota, 15 września 2018
Św. Katarzyny Genueńskiej

wdowy

CATHERINE OF GENOA
Udostępnij

Św. Katarzyna Genueńska, wdowa (1447-1510). Córka wicekróla Neapolu. W szesnastym roku życia została przymuszona do małżeństwa z Julianem Adoro, człowiekiem, który miał już pięcioro nieślubnych dzieci. Związek nie był szczęśliwy.

Katarzyna przez kilka lat żyła w osamotnieniu, po czym podjęła życie towarzyskie, właściwe jej sferze. 11 marca 1473 roku doznała łaski nawrócenia i przemiany, odtąd modlitwę połączyła z surowymi postami i pokutą. Działalność charytatywną skoncentrowała szczególnie na posługiwaniu chorym.

W roku 1490 objęła kierownictwo szpitala. Podczas epidemii, jaka nawiedziła miasto, ciężko zachorowała. Jej mąż, który wcześniej nawrócił się i razem z nią służył biednym oraz chorym, zmarł podczas tej zarazy. Katarzyna była mistyczką.

Miała dar wizji i duchowego zjednoczenia z Chrystusem. Wiele cierpiała. Zmarła 15 września 1510 roku. Pozostawiła cenne pisma na temat życia duchowego oraz czyśćca. Kanonizowana przez Klemensa XII w 1737 roku. Jest patronką Genui, a także chorych i szpitali.

Biogram zaczerpnięty – za zgodą właściciela – z serwisu Ewangelia na co dzień 

googletag.cmd.push( function() { googletag.display( 'aleteia-welcome' ); } );
Chcesz przeczytać więcej historii o świętych? Kliknij tutaj!
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!