separateurCreated with Sketch.

Czy rząd ogranicza prawa rodziców? Spór o lekcje religii w szkołach

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - 27.02.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Czy nowe rozporządzenie MEN ws. lekcji religii jest zgodne z prawem? Konferencja Episkopatu Polski podnosi alarm

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski (KEP) złożyło petycję do Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, domagając się zbadania legalności nowego rozporządzenia Ministerstwa Edukacji. Dokument ten ogranicza liczbę godzin lekcji religii w szkołach publicznych. Episkopat argumentuje, że zmiany wprowadzono bez wymaganego prawem porozumienia z Kościołem.

KEP: Ministerstwo edukacji naruszyło prawo

17 stycznia 2025 r. Minister Edukacji wydała rozporządzenie zmieniające zasady nauczania religii w szkołach publicznych. Przewiduje ono ograniczenie liczby godzin katechezy z dwóch do jednej tygodniowo oraz dopuszcza łączenie uczniów z kilku klas na jednej lekcji.

Episkopat podkreśla, że zgodnie z ustawą o systemie oświaty, każda zmiana w nauczaniu religii w szkole musi być uzgodniona z władzami Kościoła. KEP zwraca uwagę, że ministerstwo nie przeprowadziło wymaganych konsultacji, co może oznaczać naruszenie prawa.

Naruszenie Konstytucji i Konkordatu?

Biskupi zwracają też uwagę na niezgodność rozporządzenia z Konstytucją RP oraz Konkordatem, czyli umową między Polską a Stolicą Apostolską.

Konstytucja jasno określa, że stosunki państwa z Kościołami muszą być regulowane na zasadzie współpracy i wzajemnego poszanowania autonomii. Świeckie władze nie mogą jednostronnie podejmować decyzji dotyczących nauczania religii w szkole.

Konkordat natomiast gwarantuje, że Polska umożliwi organizację lekcji religii dla uczniów, a ich programy będą ustalane przez Kościół. Biskupi podkreślają, że jednostronne zmniejszenie liczby godzin religii przez ministerstwo może naruszać te zobowiązania.

Trybunał Konstytucyjny już raz zakwestionował podobne zmiany

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy Episkopat sprzeciwia się decyzjom ministerstwa edukacji w sprawie religii w szkole. W 2024 r. TK uznał, że poprzednie rozporządzenie MEN dotyczące nauki religii było niezgodne z Konstytucją, ponieważ ministerstwo wprowadziło zmiany bez konsultacji z Kościołem.

Problem w tym, że wyrok ten nigdy nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw, co oznacza, że formalnie nie wszedł w życie. Teraz Episkopat obawia się, że rząd celowo ignoruje orzeczenia TK i ponownie wprowadza zmiany, które są sprzeczne z prawem.

Co dalej?

KEP domaga się, aby Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego skierowała sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. Chce także wyjaśnienia, dlaczego poprzedni wyrok TK nie został opublikowany.

Biskupi podkreślają, że sprawa dotyczy nie tylko lekcji religii, ale szerszych zasad: poszanowania prawa, praw rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z wiarą oraz zakazu dyskryminacji religijnej w szkole.

Czy sprawa trafi ponownie do Trybunału? Czy uda się obronić poszanowania prawa przez Ministerstwo Edukacji? Czas pokaże, jak potoczą się dalsze losy lekcji religii w polskich szkołach.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!