Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

1/11
Św. Teresa z Lisieux. Jako piętnastoletnia dziewczyna została karmelitanką. Jej autobiografia „Dzieje duszy” należy do klasyki duchowości, a dzięki swojej małej drodze, która polegała na totalnej ufności i zbliżaniu się do Boga poprzez najmniejsze i najprostsze rzeczy, zasłużyła na prestiżowe miano doktora Kościoła. Zmarła w wieku 24 lat.
2/11
Bł. Karolina Kózkówna. Karolina była „zwykłą” dziewczyną o silnej osobowości. Jak pisała na naszych łamach Ela Wiater, „była znana w swojej wiosce z dobroci, skromności i rozmodlenia, które przekładało się na służenie innym, a także tak dużą duchową mądrość, że nawet tamtejszy proboszcz czasem pytał ją o radę”. Zginęła, broniąc się przed gwałtem, kiedy miała 16 lat.
3/11
Św. Alojzy Gonzaga. Swoje nawrócenie przeżył… w wieku 7 lat. Kiedy miał 17, wstąpił do zakonu jezuitów, zrzekając się dziedzictwa, choć ojciec miał ciekawszy pomysł na jego życie. Kochała modlitwę – potrafił na nią poświęcać pięć godzin dziennie. Podczas epidemii dżumy w Rzymie zgłosił się do pomocy chorym. Zarażony i wycieńczony, zmarł w wieku 23 lat. Jest patronem młodzieży.
4/11
Św. Gemma Galgani. Była piękną Włoszką, mistyczką i stygmatyczką, doskonale znała smak cierpienia. Miała tak bliską relację z Jezusem, że nie bała się nawet z Nim kłócić. O co? O… ratunek dla grzeszników. Zmarła na gruźlicę w wieku 25 lat.
5/11
Św. Jan Berchmans. On także wstąpił do jezuitów w wieku 17 lat. Był bardzo inteligentnym, przyjacielskim i niesamowicie pracowitym chłopakiem. Ceniono go za solidność i ascetyczne życie. Przykładał ogromną wagę do modlitwy i do wierności i staranności w małych rzeczach. Wśród 10 zasad, którymi się w życiu kierował, była i ta: „Jeśli nie dojdę do świętości za młodu, nigdy nie będę świętym”. Zmarł w wieku 22 lat.
6/11
Św. Germana Cousin. Po ludzku ta dziewczyna miała przechlapane – urodziła się z częściowym paraliżem, była bardzo chorowita, a jak miała kilka lat, zmarła jej mama. Macocha, delikatnie rzecz ujmując, nie przepadała za dziewczynką, więc kazała jej się wyprowadzić do obory. W tych niesamowicie trudnych warunkach Germana rozkochała się w Eucharystii i w Maryi – i tych dwóch filarów się trzymała. Zmarła w wieku 22 lat.
7/11
Św. Stanisław Kostka. Miał bardzo dobry start w życie i wszystko, żeby stać się człowiekiem sukcesu. A jednak to porzucił i poszedł (do zakonu jezuitów) za głosem serca i za swoimi pragnieniami. Opuścił strefę komfortu, zawierzając się zupełnie Bogu. Staszek, jak mówił u nas jezuita o. Paweł Brożyniak, „zwyczajnymi praktykami osiągnął głęboką relację z Panem Bogiem i doszedł do rzeczy wielkich”. Zmarł w wieku 18 lat, we Wniebowzięcie Maryi, co uprzejmie zapowiedział swoim współbraciom dwa tygodnie wcześniej.
8/11
Św. Kateri Tekakwitha. Indianka, która nawróciła się na katolicyzm pod wpływem francuskich misjonarzy. Najpierw jej opiekunowie nie chcieli się zgodzić na jej chrzest, a jak już do niego doszło, to współziomkowie nie dawali jej żyć z powodu (tej jakiejś dziwnej i godnej pogardy) wiary w Chrtystusa. Ona jednak był w swojej wierze niezłomna. Zmarła w wieku 24 lat, a jej ostatnie słowa brzmiały „Kocham cię, Jezu”.
9/11
Św. Karol Lwanga. Członek plemienia Muganda, był przełożonym paziów królewskich. Poniósł śmierć męczeńską w wieku 21 lat, odmawiając wyrzeknięcia się wiary w Chrystusa.
10/11
Św. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej. Piękna, muzycznie utalentowana Francuzka. W wieku 21 lat wstąpiła do Karmelu, zostawiając „na lodzie„ wielu kandydatów starających się o jej rękę. Była mistyczką, która odkryła i szczególnie mocno przeżywała to, że Bóg w niej mieszka. Zmarła w wieku 26 lat.
11/11
Bł. Piotr Jerzy Frassati. Człowiek pełen miłości do Boga i… do życia! Uwielbiał spędzać czas na wolnym powietrzu, kochał góry i spotkania z przyjaciółmi. Palił :). Z racji zaangażowania w dzieła dobroczynne nazywany był „człowiekiem ośmiu błogosławieństw”. Zmarł w wieku 24 lat.