1/12
Gdy w kościele zamyślisz się i zaczynasz mówić kwestię księdza, orientując się dopiero po chwili ciszy wokół.
2/12
Gdy odmawiając różaniec w pewnym momencie uświadomisz sobie, że nie wiesz, na którym paciorku skończyłeś, więc odmawiasz jeden więcej – na wszelki wypadek.
3/12
Kiedy masz spocone dłonie i nagle orientujesz się, że jest czas na znak pokoju.
4/12
Kiedy nie ma rzutnika, ale trochę znasz śpiewane pieśni, więc śpiewasz co trzecie słowo i refren.
5/12
To uczucie, gdy wyciągasz rękę, by przekazać znak pokoju, ale ta osoba akurat się odwróciła w drugą stronę, więc zostajesz z zawieszoną dłonią w powietrzu i udajesz, że odganiasz niewidzialne paprochy.
6/12
Kiedy znajomy ksiądz siedzi w konfesjonale, a Ty chcesz iść do spowiedzi.
7/12
To uczucie, gdy masz czytać pierwsze czytanie i podchodząc do mikrofonu widzisz, że lekcjonarz jest zamknięty.
8/12
Kiedy masz czytać modlitwę wiernych i nie jesteś pewien, w którym momencie wstać.
9/12
Kiedy dumnie, na cały głos odpowiadasz „amen”, a potem się okazuje, że to nie ten moment.
10/12
Kiedy msza jest po łacinie (lub w obcym języku) i ruszasz ustami udając modlitwę.
11/12
Ten moment, gdy głośno i dumnie odmawiasz wyznanie wiary, a po chwili okazuje się, że po słowach „wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi” tylko Ty kontynuujesz „i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego”. Po czym i tak parę razy jeszcze mylisz Skład Apostolski z Credo nicejskim.
12/12
Myślisz, że tylko Tobie zdarzyło się przyklęknąć, przechodząc między rzędami siedzeń w kinie albo teatrze?