Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

1/12
1. Poprzedniego wieczoru

Odzyskasz poczucie kontroli nad czasem, gdy przed pójściem spać przejrzysz listę zadań na następny dzień. Nie chodzi o to, żebyś poczuł się przytłoczony: jeśli tak jest, sprawdź listę jeszcze raz i wykreśl z niej to, czego na pewno nie będziesz w stanie zrobić. Kiedy przejrzysz listę, będziesz mógł przygotować potrzebne rzeczy, sprawdzić rozkład jazdy, upewnić się, że masz bilety itd.
2/12
2. Kiedy się obudzisz, wstań

Tak. Wstań. Nie patrz na budzik i nie ustawiaj sobie kolejnej 10-minutowej drzemki. Zastanawiałeś się, ile czasu tracisz przez przewracanie się z boku na bok codziennie rano? W ciągu całego twojego życia to cztery i pół miesiąca! Wiem, że to trudne, zwłaszcza dla nas, sów. Dlatego nazywam to „bohaterską minutą”. Wstań i ruszaj! Osobiście polecam: miej dobry powód, żeby wstać z łóżka bez zastanawiania się.
3/12
3. Pierwsza rzecz: sprawdź listę spraw do załatwienia

Zobacz, co musisz zrobić i jeśli są jakieś przeszkody (pada, więc nie pojedziesz na budowę ani nie zrobisz sesji foto w plenerze), wprowadź zmiany. Jeszcze raz sprawdź, czy masz wszystko, czego będziesz potrzebował: klucze, dokumenty, narzędzia, rzeczy do przebrania, drugą parę butów, strój do ćwiczeń, koszulę, którą chcesz oddać do sklepu albo do prania… Zawsze wożę w samochodzie torby na zakupy i przenośną lodówkę. Twój bagażnik może być twoim sojusznikiem.
4/12
4. W ciągu dnia dopasuj zadania do siebie

Niektóre mieszczą się w innych. Jeśli w pracy przypomnisz sobie, że miałeś zadzwonić do znajomego, zapisz to i zadzwoń w przerwie na lunch albo wracając do domu. Jeśli jedziesz samochodem, możesz rano zatrzymać się przy pralni, a po południu odebrać czyste rzeczy. W przerwie na lunch zadzwoń do cioci, która mieszka sama i którą powinieneś odwiedzić.
5/12
5. Nie bądź zależny od swojego telefonu

Jeśli widzisz, że bez komórki „nie dajesz rady”, jeśli czujesz niepokój, gdy stracisz z oczu telefon choćby na dwie sekundy, potrzebujesz terapii „odłączeniowej”. Pewna firma kosmetyczna oferuje dwie godziny spa wolnego od technologii i zabiegi regeneracyjne w cenie 300 euro. Mam tańszą propozycję: wyłączaj telefon na czas posiłków (lunchu i kolacji). Poświęć ten czas na rozmowy z rodziną, kolegami, przyjaciółmi.
6/12
6. Opanuj swoją potrzebę „bycia na Facebooku”

Każdy wie, czego mu potrzeba i po co używa Facebooka, Twittera, Instagrama, WhatsAppa czy Snapchata… Dyrektorka kreatywna i fotografka Berta Bernard zamknęła w tym roku swoje konto na Instagramie z powodu lęku. Berta miała 95 tysięcy obserwujących. Może nie masz aż tylu, ale to uczucie „żeby tylko niczego nie przegapić” towarzyszy ci od pierwszych kroków w mediach społecznościowych. Co możesz z tym zrobić? Zanim tam zajrzysz, wyznacz sobie, ile minut potrwa wizyta i nie daj się złamać.
7/12
7. Czy wiesz, jak używasz swojego czasu?

„Oczywiście, że tak”, powiesz. Ale ja mam na myśli te „martwe” chwile w poczekalni u dentysty czy u lekarza, czas spędzony w metrze i autobusie, przejazdy samochodem… Wypełnij te chwile czymś, na co brakuje ci czasu: nauką języków obcych, czytaniem literatury, dokształcaniem się w swojej profesji. Dzięki audiobookom statystyki czytelnictwa w USA wzrosły od 1990 roku: książki do słuchania dostali kierowcy, którzy dojeżdżali do pracy dwie godziny dziennie (lub dłużej).
8/12
8. W nocy kładź telefon poza zasięgiem rąk

Nie na stoliku nocnym. I nie dlatego, że od fal radiowych dostaniesz raka mózgu, ale dlatego, że telefony kradną nam czas przeznaczony na sen. Inne powody: 1) Światło ekranu aktywuje mózg i powoduje bezsenność, co sprawia, że następnego dnia jesteśmy bardziej zmęczeni i mniej wydajni, co jest kolejnym absurdalnym sposobem na marnowanie czasu. 2) Późnym wieczorem nasza siła woli słabnie i nie chce nam się nawet odłożyć telefonu, przewijamy więc Facebooka i czytamy teksty w internecie w swoistym letargu. 3) Niechcący możemy do kogoś zadzwonić.
9/12
9. Noś przy sobie terminarz

To oczywiste, ale naprawdę działa. Nieważne, czy jest w Google’u czy na papierze ryżowym, rzecz w tym, że pomaga. Każdy z nas ma własną umysłową strukturę i własny porządek, warto więc znaleźć terminarz, w którym widzimy plan na cały dzień: co nadchodzi i co już zrobiliśmy. Możemy wykreślać załatwione sprawy, przenosić je na inny dzień czy godzinę, a także przeglądać. Przydaje się do oceny, jak wykorzystaliśmy dzień i czy naprawdę zrobiliśmy to, co było najważniejsze.
10/12
10. Determinacja

Zanotuj, co będziesz robić i nie zmieniaj planu. Czy musimy być aż tak sztywni? Oczywiście, życie obfituje w niespodzianki. Zwykły dzień pełen jest często nadzwyczajnych zdarzeń. Ale to nie znaczy, że nie mamy kierować się hierarchią wartości. Decydując o tym, co zrobisz, myśl, co jest najważniejsze. Uwaga: nie najpilniejsze, ale najważniejsze. Najpilniejsze może poczekać, najważniejsze nie powinno. Czy będą zmiany? Mnóstwo, i to ty zdecydujesz, do której kategorii je zaliczyć.
11/12
11. Kieruj się wyznaczonym celem i nie gub się w drobiazgach

Kiedy uczyłeś się do egzaminów w szkole czy na studiach, ile razy zdarzyło ci się nagle zauważyć, że koniecznie musisz zrobić porządek w szufladzie ze skarpetkami albo poprzekładać rzeczy w szafie? Kto nie pomyślał o przemeblowaniu tuż przed pilnym deadlinem? Kiedy ci się to zdarzy, bądź jak Ulisses z syrenami: przywiązał się do masztu i słyszał ich śpiew, póki okręt nie przepłynął dalej. Ucz się i pracuj, i pamiętaj, że syreny nie były urocze i piękne: były kobietami tylko w połowie, w drugiej – potworami...
12/12
12. Masz inne pomysły? Świetnie. Zapisz je

To dobrze, że jesteś kreatywny, ale musisz okiełznać swoje pomysły i wyobraźnię. Jeśli przeszkadza ci to w trakcie ważnego zadania, zapisz je. Kiedy skończysz, możesz zdecydować, czy warte są kontynuowania. Ale zawsze bądź wulkanem pomysłów. Problem polega tylko na tym, żeby wiedzieć, jak poradzić sobie z lawą…