11 / 12
Kobieta w Ammanie
Upalny dzień, początek października. Słońce wysoko na niebie. Trzy kobiety siedziały na schodach starożytnego teatru w Ammanie – dwie starsze, jedna młoda. Muzułmanki ubrane w hidżaby. Starsza zauważyła, że na nie patrzę. Spojrzała na mnie wymownie błyszczącymi, ciemnymi oczami. Jako kobietę Zachodu przyciągnęła mnie jej skromność i godność. Miała ciepły wyraz twarzy, ale nie powiedziała ani słowa. Zapytałam, czy mogę zrobić jej zdjęcie. Przytaknęła, nieco zakłopotana, ale nie był to dla niej problem. Patrzyła na mnie z ciekawością – młoda kobieta dźwigająca aparaty i sprzęt, a wokół grupka mężczyzn. Powiedziałam jej, że jest piękna. Uśmiechnęła się jeszcze bardziej zakłopotana, ale szczęśliwa. Dwie kobiety: z dwóch różnych światów, różnych kultur, które dostrzegły między sobą jakieś podobieństwo. W tym podobieństwie być może rozpoznałyśmy coś, czego brakuje nam w naszych kulturach. Możemy uczyć się od siebie wzajemnie.
+