Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

1/6
1. Labirynt

Kiedyś odbycie pielgrzymki do dalekich sanktuariów wiązało się nie tylko z uzyskaniem szeregu odpustów, ale również z olbrzymimi kosztami. Trzeba pamiętać, że podróż do Palestyny, Rzymu czy Santiago de Compostela wiązała się z wielomiesięcznym oderwaniem od pracy i nie każdy mógł sobie na nią pozwolić. Jak więc sobie radzono? Ano tak, że na środku kościołów wzór posadzki nabierał kształtu labiryntu – nierzadko mającego długość dziesiątek metrów. Jego pokonanie traktowano jako namiastkę odbycia pielgrzymki. Najsłynniejszy labirynt znajduje się na podłodze gotyckiej katedry w Chartres.
2/6
2. Orientowanie
Jeżeli zwiedzicie kilka bardzo starych kościołów (o ile nie zostały one przebudowane jak np. kościół św. Marcina na warszawskim Starym Mieście), to zauważycie pewną prawidłowość – wejście jest zawsze od zachodu, główny ołtarz zaś wskazuje wschód. W średniowieczu stosowano bowiem tak zwane orientowanie, czyli skierowanie na wschód. Ze wschodu bowiem miał nadejść w dniu ostatecznym Jezus Chrystus. ("Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego" Mt 24,27).
3/6
3. Westwerk

To element architektury sakralnej, którego w Polsce w ogóle nie spotkamy. Występował masowo w kościołach budowanych na zachodzie w czasach Cesarstwa Karolingów. Cesarz w tamtych czasach nie miał zasadniczo stałego miejsca pobytu i wiele podróżował. Westwerk był budowlą „przyczepioną” do kościoła od strony wejścia (czyli z zachodu - „west”), w której rezydował podczas pobytu w danej miejscowości. Połączenie z kościołem pozwalało Cesarzowi obserwować z tego miejsca mszę, a masywność całej konstrukcji symbolizowała potęgę władzy świeckiej.
4/6
4. Obejście i wieniec kaplic
Sobór Watykański II umożliwił koncelebrację mszy nawet przez kilkudziesięciu księży naraz. Jak jednak radzono sobie z odprawianiem nabożeństw w czasach, gdy było to niemożliwe, a dana świątynia „obsługiwała” kilkudziesięciu duchownych (np. w klasztorach)? Po prostu budowano, poza ołtarzem głównym szereg innych - bocznych. Szczególnie popularnym rozwiązaniem było stworzenie tak zwanego obejścia – ołtarz główny od ścian kościoła oddzielał korytarz (obejście), w którym umieszczone były dodatkowe kaplice z ołtarzami, przy których można było odprawiać oddzielne nabożeństwa. Takie rozwiązanie można spotkać np. w archikatedrze poznańskiej.
5/6
5. Baptysterium
To nie tyle element spotkany wewnątrz świątyni, a oddzielna budowla, najczęściej pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Miała jeden zasadniczy element – duży basen, do którego chrzczony wchodził. Takie budowle były szczególnie popularne we wczesnym średniowieczu, gdy masowo chrzczono dorosłych ludzi. Im bardziej chrześcijaństwo umacniało się w Europie, tym bardziej zanikała potrzeba budowania oddzielnych budynków przeznaczonych do chrzczenia dorosłych ludzi, zaś rosła popularność chrzcielnic. Baptysterium we Florencji miało jednak do odegrania niebagatelną rolę w historii sztuki: od konkursu na rzeźbione drzwi do tego budynku, przeprowadzonego w 1403 roku, śmiało można datować początek artystycznego renesansu.
6/6
6. Ambona
W czasach, gdy nie było możliwości nagłośnienia, wygłoszenie kazania nie było prostą sprawą. Dlatego jeszcze w XIX wieku masowo budowano w kościołach ambony, czyli przyczepione do filarów, podwyższone trybuny, na które ksiądz wchodził i... niekiedy wręcz musiał krzyczeć, żeby można było go lepiej słyszeć. W niektórych kościołach spotkać można dwie albo trzy ambony – służyły one do przeprowadzania dysput teologicznych (np. Bazylika pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Lublinie).