1/7

Wehikuł czasu

Pamiętacie waszą pierwszą konwersację na Facebooku? Spróbujcie ją odnaleźć! To prawdziwy wehikuł czasu i kopalnia wiedzy o was sprzed lat. Sprawdźcie, o czym i w jaki sposób ze sobą rozmawialiście. Jakie były wasze marzenia? Może warto je dziś zrealizować? Porozmawiajcie o tym. A jeśli wasz związek rozpoczął się przed erą Facebooka, odkopcie archiwum GG, stare maile albo – wersja dla tradsów – listy.
2/7

Zapomniane obrazy

Słowa mają moc. Ale jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów. Dlatego zaplanujcie pokaz waszych zdjęć z dawnych lat. Zgrajcie je z wszelkiego rodzaju dysków, telefonów i pendrive’ów, które leżą zakurzone w szufladach. W ten sposób wrócicie do momentów, o których już dawno zapomnieliście. Nie ograniczajcie się tylko do waszych wspólnych zdjęć. Pokaż swojej drugiej połowie fotografie z lat młodości. To świetna okazja, by jeszcze lepiej poznać się nawzajem.
3/7

Wygłupiajcie się!

Wszyscy lubimy sentymentalne podróże do przeszłości. Dlatego już dzisiaj zadbajcie o to, byście mieli co wspominać w przyszłości! Wyciągnijcie ze swoich szaf najbardziej obciachowe, stare i niemodne ubrania, jakie znajdziecie. Czas na odjazdową sesję zdjęciową! Zaplanujcie temat przewodni i popuśćcie wodze fantazji. Pozowanie z głupimi minami dozwolone (a nawet wskazane).
4/7

Mistrzowie kuchni

Zamiast oglądać w telewizji program o gotowaniu, sami zabawcie się w Master Chefa. Znajdźcie w internecie przepis na danie, na które od dawna macie ochotę i przyrządźcie je wspólnie. Im ciekawsze, tym lepiej! Nie idźcie na łatwiznę. Nie chodzi tutaj o parówki albo tosty. Cały wasz wysiłek możecie udokumentować, kręcąc własny program o gotowaniu. Będzie śmieszniej – chyba, że twoja druga połówka każe ci… „oddać fartuch”.
5/7

Parlare italiano

Wspólna nauka zbliża. Dlatego nie ograniczajcie się do gotowania. Zamiast tracić czas przed telewizorem, zacznijcie przygodę z nowym językiem! Wspólna nauka, choćby podstaw, da wam wiele radości i satysfakcji. Uczcie się słówek, przepytujcie się nawzajem, próbujcie ze sobą rozmawiać. Warto zacząć na przykład od włoskiego – to podobno najłatwiejszy z europejskich języków. A satysfakcja z zamówienia pizzy po włosku, podczas wakacji w Rzymie gwarantowana.
6/7

Zapalcie świecę

Nie trzeba być amerykańskim naukowcem, by zauważyć, że wielogodzinne ślęczenie przed telewizorem rozkłada życie rodzinne i niszczy relacje. Dlatego, gdy już jakimś cudem wciśniecie czerwony guzik, zadbajcie o ich odbudowanie i podtrzymywanie. Usiądźcie przy stole i zapalcie świecę, by przypominała o Bożej obecności między wami. I spokojnie opowiedzcie sobie nawzajem o swoich rozterkach, dylematach, smutkach i radościach. Wykorzystajcie ten czas na szczerą i głęboką rozmowę. To całkowite przeciwieństwo typowej „rozmowy” przed telewizorem w stylu „…znowu nic nie ma. Poskacz po kanałach i poszukaj czegoś innego”. W pędzącym niczym Pendolino świecie znalezienie czasu na prawdziwie budującą rozmowę to nie lada sztuka. Wykorzystajmy więc choć część czasu spędzanego przed ekranem telewizora, by przez dobrą rozmowę zbliżać się do siebie, a nie oddalać.
7/7

Módlmy się!

O ogromnej wartości jaką jest wspólna, rodzinna modlitwa, napisano już bardzo wiele. Małżeństwa, które modlą się wspólnie są nie tylko szczęśliwsze, ale także trwalsze – udowodniono to naukowo! Dlatego, zamiast wstydzić się wspólnej modlitwy – celebrujmy ją. W końcu to Bóg, a nie telewizor, jest fundamentem sakramentu małżeństwa.