3 / 7
Idź w swoim tempie
Początkowo stawiałam sobie za cel dotrzymanie tempa towarzyszom wędrówki. Efekt był opłakany – po pierwszym ostrzejszym podejściu sapałam jak lokomotywa, przeklinając w duchu decyzję o wyruszeniu na szlak. Wszystko zmieniło się, kiedy zaczęłam chodzić w tempie dostosowanym do własnych możliwości – dzięki temu każde kolejne wyjście jest dla mnie radością, a nie utrapieniem. Przypominam sobie o tym zawsze, kiedy z zazdrością patrzę na kogoś spośród znajomych, osiągającego cel, który jest także moim marzeniem. Zrzucenie kilku kilogramów, nauka języka czy przebiegnięcie dziesięciu kilometrów – wszystko to będzie prostsze, jeśli tylko przestanę oglądać się na innych.
+