Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

1/8
To, o co prosimy musi być niezbędne do naszego zbawienia Według św. Tomasza, o ile coś nie jest „pożyteczne z punktu widzenia naszego życia wiecznego”, nie zasługujemy na to. To podejście wyjaśnia, dlaczego modląc się o zaspokojenie potrzeby materialnej, nawet jeśli chodzi o coś naprawdę istotnego, jak zapłacenie czynszu czy znalezienie pracy, nie zawsze zostajemy wysłuchani. Idąc za tokiem rozumowania św. Tomasza, powinniśmy modlić się w intencji naszych potrzeb codziennych o tyle, o ile przyczyniają się one do naszego zbawienia. Módlmy się o miłosierdzie przebaczania tym, którzy spóźnili się ze spłatą raty czynszu. Lub też prośmy Boga o łaskę wytrwania w obliczu wszelkich przeciwności. Nie oznacza to naturalnie, że nie powinniśmy prosić o pomoc w sprawach dnia codziennego, jednak nie możemy mieć pewności, że Pan Bóg spełni prośby tego rodzaju.
2/8
Św. Tomasz z Akwinu przytacza tu słowa św. Augustyna: „Ten, kto wiernie modli się do Boga o to, co do życia niezbędne, jest zarówno miłosiernie wysłuchiwany, jak i miłosiernie niewysłuchiwany. Albowiem lekarz lepiej aniżeli chory wie, czego potrzeba mu w chorobie”. Jak mówi Jezus w siódmym rozdziale Ewangelii Mateuszowej, nasz Ojciec niebieski wie, co dla nas najlepsze. Tak więc, kiedy modlimy się o sprawy codzienne, musimy zaufać Bogu, nie zaś oczekiwać jakiegoś konkretnego rozwiązania.
3/8
Musimy się modlić we własnej intencji Spełnienie wyłącznie pierwszego warunku nie zapewni skuteczności naszej modlitwy, jeśli modlimy się w intencjach innych ludzi. Św. Tomasz twierdzi bowiem, iż poprzez nasze zasługi nie jesteśmy w stanie wyprosić zbawienia kogoś innego.
4/8
Naturalnie nie oznacza to, że nie powinniśmy modlić się za innych. Jednak nie zawsze modlitwy takie są wysłuchiwane. Przecież w innym miejscu w swojej Sumie, św. Tomasz zachęca nas do modlitwy za bliźnich.
5/8
Modlitwa wymaga postawy pobożności W swojej Sumie św. Tomasz definiuje pobożność jako cześć i uwielbienie oddawane Bogu. Przykładem niech będzie cześć, jaką winni jesteśmy naszym rodzicom. To oczywiste, że powinniśmy modlić się z należną czcią i szacunkiem. Wydaje się jednak, że św. Tomasz idzie w tej kwestii dalej. Ukazując cztery warunki skuteczności modlitwy, zachęca nas do spełniania dobrych uczynków jako sposobu na „niechybne otrzymanie tego, o co prosimy”.
6/8
W dalszym miejscu, w Kwestii 101, św. Tomasz z Akwinu wyjaśnia, że dobre uczynki są częścią pobożności. Cytuje w tym momencie Państwo Boże św. Augustyna: „Pobożność… uważa się powszechnie za stosowny wyraz czci Boga. Słowo to odnosi się także do czci należnej rodzicom ze strony ich dzieci. Ludzie powszechnie odnoszą ją także do dzieł miłosierdzia, co jak sądzę bierze się z tego, że Bóg nakazuje ich czynienie i zapewnia, iż milsze są mu one aniżeli ofiary”.
7/8
Módlmy się bez ustanku Ostatnią przyczyną, dla której nie otrzymujemy tego, o co się modlimy, jest brak wytrwałości. W tym miejscu św. Tomasz odwołuje się do św. Bazylego z Cezarei. Może być też tak, że Bóg po prostu zadecydował o spełnieniu naszej prośby w późniejszym czasie. W tej kwestii znowu autor Sumy Teologicznej cytuje św. Augustyna: „Albowiem pewne rzeczy nie są nam odmówione, lecz odroczone aż przyjdzie odpowiednia dla nich godzina”.
8/8
Akwinata następująco podsumowuje wszystkie cztery warunki: „Tak oto określone są cztery następujące warunki modlitwy, mianowicie: za nas, o kwestie niezbędne do zbawienia, z pobożnością i wytrwale. Spełniwszy je wszystkie zawsze otrzymamy to, o co prosimy”.