Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

1/12

7. Święta Małgorzata Maria Alacoque (1647-1690)

„Trudno by mi było opowiedzieć jak bardzo cierpiałam przez te trzy miesiące. Nigdy mnie nie odstępował, wydawało mi się, że bok, przy którym stał miałam w płomieniach, a ból był tak ostry, że prawie nieustannie jęczałam i płakałam. […] Kiedy ponownie go ujrzałam po tych trzech miesiącach, wyglądał zupełnie inaczej: rozradowany, otoczony chwałą, wkraczał do wiecznego szczęścia; kiedy mi dziękował, powiedział, że będzie za mną orędował przez Bogiem. Ja byłam chora, ale jak tylko jego męki się skończyły, natychmiast odzyskałam zdrowie”.
2/12

8. Święta Franciszka Cabrini (1850-1917)

Święta odznaczała się szczególnym umiłowaniem dusz wiernych zmarłych w czyśćcu. Niektóre widzenia, jakie miała są dowodem na to, jak bardzo dusze pozostają wdzięczne i odwzajemniają się za doznaną pomoc.
3/12

Święta Franciszka Cabrini (1850-1917)

Po śmierci pewnego dostojnika, kiedy święta podeszła do ołtarza, żeby przyjąć Komunię świętą we własnej intencji, jego dusza stanęła przed nią i powiedziała: „Tę Najświętszą Komunię przyjmiesz za mnie”. Przez miesiąc docierała do jej uszu ta sama prośba, a po upływie tego czasu ujrzała duszę uśmiechniętą i usłyszała od niej: „Już wystarczy, dziękuję Ci; dotychczas to Ty mi pomagałaś, od teraz ja będę pomagał Tobie”.
4/12

9. Święta Faustyna Kowalska (1905-1938)

Kiedy Święta Faustyna wracała do sił po pewnej chorobie, wspomniała, że spytała Jezusa: „Za kogo mam się modlić? […] Jezus mi odpowiedział, że powie mi to kolejnej nocy. Ujrzałam Anioła Bożego, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. […] I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednoznacznie, że największym dla nich cierpieniem to jest tęsknota za Bogiem.
5/12

Święta Faustyna Kowalska (1905-1938)

Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję «Gwiazdą Morza». Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: «Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe». Od tej chwili ściśle obcuję z duszami cierpiącymi”.
6/12

10. Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824)

Dusze czyśćcowe były szczególnie bliskie tej niemieckiej augustiańskiej zakonnicy obdarzonej stygmatami. Dzięki szczegółowym relacjom jakie pozostawiła ze swoich rozlicznych wizji wiemy, że dusze wzajemnie biorą udział w swoim stanie i odczuwają pociechę i radość, jeśli któraś z nich zostaje uwolniona lub osiąga mniej bolesny stopień oczyszczenia.
7/12

Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824)

Dusze na najwyższym stopniu otrzymują od Boga sposobność, by okazywać swoją miłość poprzez pojawianie się i dodawanie otuchy tym, które jeszcze boleśniejsze cierpią męki lub pobożnym żyjącym osobom. Zobaczyła również aniołów prowadzących dusze z Czyśćca do Raju, których szare postacie w miarę jak wstępowały, stawały się coraz jaśniejsze i pełne blasku, aż docierały do pełni chwały w wiecznej szczęśliwości.
8/12

11. Czcigodna Sługa Boża Urszula Benincasa (1547-1608)

Założycielka zgromadzenia Oblatek Niepokalanego Poczęcia NMP otrzymała stygmaty na dwa lata przed śmiercią, ale od wczesnej młodości doświadczała ekstaz mistycznych. Odznaczała się wielkim nabożeństwem w intencji dusz czyśćcowych i czasami brała na siebie ich kary.
9/12

Czcigodna Sługa Boża Urszula Benincasa (1547-1608)

Wieść głosi, że kiedy towarzyszyła swojej umierającej siostrze Krystynie, odkryła, że ta panicznie lęka się czyśćca. Pragnąc ją pocieszyć i uwolnić od tego strachu, Urszula błagała Boga, by kary czyśćcowe odpuścił umierającej, natomiast jej samej dozwolił wziąć je na siebie. Pan wysłuchał modlitwy Urszuli i Krystyna, wolna od udręk i strachu, umarła w pokoju. Urszula tymczasem zaczęła natychmiast odczuwać wielkie boleści, które nie opuszczały jej aż do śmierci.
10/12

12. Maria Simma (1915-2004)

Przez wiele lat książki autorstwa Marii Simmy o jej przeżyciach z duszami czyśćcowymi były prawdziwymi bestsellerami literatury religijnej. Żywiła ona przekonanie, że Bóg pragnie, aby pomagała ona duszom w czyśćcu poprzez modlitwę, uczynki zadośćuczynienia oraz apostolstwo.
11/12

Maria Simma (1915-2004)

Już od dzieciństwa swoimi modlitwami wypraszała odpusty duszom czyśćcowym. Od 1940 roku dusze nawiedzały ją co jakiś czas z prośbą o modlitwę. W dzień Wszystkich Świętych 1953 roku Maria zaczęła zmarłym pomagać poprzez wynagradzające cierpienia. Przez tydzień po Święcie Wszystkich Świętych wydaje się, że dusze otrzymują łaski za wstawiennictwem Maryi. Listopad okazuje się być dla nich miesiącem szczególnie obfitych łask.
12/12

13. Natuzza Evolo (1924-2009)

Ta włoska mistyczna doświadczała widzeń zmarłych, którzy w rozmowie z nią potwierdzali istnienie czyśćca, nieba i piekła. Według niej czyściec nie był jakimś oddzielnym miejscem, ale wewnętrznym stanem duszy, która odbywa pokutę „w tych samych miejscach na ziemi, gdzie żyła i grzeszyła”, nawet we własnym domu. Czasami dusze dokonują swej ekspiacji w kościołach po przejściu etapu większego oczyszczenia. Natuzza często kładzie nacisk na rolę modlitwy i ofiar wynagradzających w intencji dusz czyśćcowych, w szczególności mszy świętej, podkreślając w ten sposób nieskończoną wartość Krwi Chrystusa.

„Natuzza – pisze Stanzione – zachęca do wzbudzenia w sobie głębokiego poczucia grzechu. Jednym z największych współczesnych nieszczęść jest właśnie brak poczucia grzechu. Dusz czyśćcowych przybywa. To dowodzi wielkiego miłosierdzia Boga, który zbawia tak wiele dusz, ile to tylko możliwe”.