7 / 8
Kamil Szumotalski, "Wędrowny Zakład Fotograficzny", Agnieszka Pajączkowska
Przymusowa izolacja mocno uderzyła w życie i pracę fotografów, którzy wiele projektów musieli odłożyć na bliżej nieokreślone "jutro". Dlatego jako miłośnik fotografii i Podlasia sięgnąłem po "Wędrowny Zakład Fotograficzny" Agnieszki Pajączkowskiej. Otwierając tę książkę - zbiór setek krótkich spotkań, rozmów z mieszkańcami "ściany wschodniej", można wpaść po uszy w klimat powolnego i niejednokrotnie trudnego życia prowadzonego na podlaskich wsiach, w których czas się zatrzymał. W przerwie między podlaskimi historiami sięgam po luźniejsze lektury, które oprócz tego, że bawią, to jeszcze uczą. I to nie byle czego, bo wiary, moralności, Kościoła. Takie powieści pisał Bruce Marshall. "Chwała córy królewskiej", "Cud ojca Malachiasza" czy "Ale i oni otrzymali po denarze" to historie, do których warto co jakiś czas wracać.
+