7 / 12
Agata Młynarska
„Tłumaczyłam sobie, że skoro daję radę w pracy i w domu, to nie mogę się nad sobą rozczulać i muszę wziąć się do kupy, pozbierać. Ale życie, wywracając po raz kolejny mój plan, wyrzuciło mnie na skraj rozpaczy i trafiłam do psychiatry, a potem na terapię. Od tamtej pory mam pod kontrolą swój nastrój, daję sobie prawo do smutku i zmęczenia, ale wiem, że niekontrolowane prowadzą do depresji. (…) Każda depresja jest inna. Ma różne oblicza. Jest chorobą, którą trzeba leczyć. Nie ma w niej nic wstydliwego! A terapia jest najwspanialszą drogą do wewnętrznej harmonii, poznania siebie i rozwoju!” – napisała na Instagramie Agata Młynarska.
+

© VIPHOTO/East News