4 / 9
Teresa Budzisz-Krzyżanowska
„Żyję już parę lat, wciąż jestem w drodze, wciąż czegoś mi brak. Szukam. Może to jest po tamtej stronie? – zastanawiała się na łamach książki Zapatrzeni. Zdaniem aktorki warto żyć w taki sposób, by zostawić po sobie ślad, który przedłuży pamięć o człowieku. Co ten ślad utrwali? Artystka uważa, że to nie musi być coś nadzwyczajnego, spektakularnego, ale wystarczy zwykły „zachwyt nad światem, entuzjazm dla życia, niekłamana radość”. – Przecież i to coś stwarza, buduje, czyni dobro (…) Daje nadzieję, że mnie ktoś zapamięta mimochodem” – mówiła w 2010 roku.
+

© WACLAW KLAG/REPORTER