5 / 7
Wszyscy jesteśmy artystami!
Chyba nie ma dziecka, które nie lubi farb, plasteliny, kolorowych papierów, mazaków, włóczek i całego tego plastycznego staffu. Moje w każdym razie to uwielbia. Często wynajduję pomysły, mamy książeczki, które sugerują wykonanie konkretnych plastycznych prac, ale niekiedy dla mojego syna największą frajdą jest… danie mu tych wszystkich narzędzi (po uprzednim wyłożeniu domu, no dobra, chociaż podłogi, folią) i hulaj dusza! A już tak niestandardowe opcje, jak malowanie widelcem, grzebieniem czy kołami od samochodzików to istny samograj. Szczerze mówiąc, najbardziej polecam zrobienie tego na świeżym powietrzu (trawy nie trzeba sprzątać;)).
+

© Dragos Gontariu/Unsplash | CC0