7 / 12
Pocieszać oszpeconych
6 listopada 2014, po audiencji generalnej, papież Franciszek całuje rany Vinicio Rivy, Włocha dotkniętego zespołem Recklinghausena, rodzajem neurofibromatozy. Vinicio tak opowiadał o swoim „magicznym spotkaniu” z papieżem: „Pocałowałem go w rękę, podczas gdy on drugą ręką głaskał moją głowę i rany. Potem mocno mnie przytulił i pocałował. Trzymałem głowę na jego piersi, a on mnie obejmował. Trzymał mnie mocno, czule, nie odsuwając się. Próbowałem mówić, coś do niego powiedzieć, ale nie mogłem: emocje były zbyt silne. Wszystko trwało nieco ponad minutę, ale wydawało mi się, że to wieczność”.
+

© ANSA/CLAUDIO PERI