Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

1/10
Zaakceptuj fakt, że dzieci się nudzą Poprzez wypełnianie życia naszego dziecka niekończącymi się zajęciami, chronimy je tak naprawdę przez rozwijaniem wyobraźni i zdolnością wymyślania zabaw. Stwarzamy błędne koło – jak wyjaśnia Berger: „Przez sprawianie, że nasze dzieci są nieustannie zajęte, bez wolnego czasu, uczymy je tak naprawdę przychodzenia do nas i proszenia o zorganizowanie im rozrywki”. To prowadzi do bezustannego pytania: „Mamo, co teraz będziemy robić?”. Ale co jeśli damy im szansę zdecydować? Możemy zasugerować zajęcie, np. budowę fortu na podwórku i zostawić je z tym pomysłem.
2/10
Róbcie razem rzeczy w domu Kiedy trwają wakacje, rodzice często myślą, że ich dzieci muszą robić coś niesamowitego, np. jechać na wycieczkę do Disneylandu. Jednak czasem najprostsze zajęcia mogą znaczyć więcej. Berger proponuje angażowanie dzieci w stosowne do ich wieku obowiązki domowe. Jak wykazuje Morinière, mały kucharz może pokochać osiąganie sukcesów w wykonywaniu tak dorosłych zadań jak krojenie warzyw, nawet jeśli sami uważamy je za nieco uciążliwe. To nie tylko pozwoli dzieciom zająć czymś ręce, ale też nauczy kilku potrzebnych rzeczy. Te prace domowe mogą rozciągnąć się na ogródek – pokaż im po prostu, jak wyglądają chwasty i wyślij na misję! Poprzez uczenie się codziennych obowiązków, dzieci rozwijają w sobie kluczowe wartości.
3/10
Ucz dzieci cierpliwości Jeśli jesteśmy w stanie powstrzymać się od natychmiastowego spełniania życzeń naszych dzieci, nauczymy je sztuki cierpliwości. Jak przypomina nam Morinière, wszyscy jesteśmy nauczeni, że cierpliwość jest cnotą, a kiedy nasze dziecko zda sobie sprawę, że nie dostanie wszystkiego na kiwnięcie palcem, będzie uczyć się ważnej chrześcijańskiej wartości. Spójrzmy na święta Bożego Narodzenia czy urodziny – podekscytowanie, które dzieci odczuwają, czekając na prezenty, jest bardziej niezwykłe właśnie przez całą tę cierpliwość, którą muszą z siebie wykrzesać.
4/10
Niech zabawy będą proste Nagromadzenie zabawek w pokoju dziecięcym wprawia je tylko w zakłopotanie: nie wiedzą, czym mają się bawić. Wybieranie zabawek, które nie potrzebują baterii jest złotą zasadą nr 1 w utrzymywaniu prostoty. Unikaj gadżetowych zabawek, które do niczego nie służą, a wybierz raczej takie z wartością dodaną – które odzwierciedlają codzienne życie. Berger podkreśla, że zabawki, które zachęcają do bycia twórczym, takie jak Lego, klocki czy ciastolina, mają większą wartość niż gotowe już samochodziki czy domki. Poszukiwanie skarbu może być równie ciekawe, tak samo jak gra w klasy.
5/10
Obserwuj naturę Natura jest świetnym sposobem dla dzieci w każdym wieku na powrót do prostoty. „To kolejny sposób na patrzenie na życie, na rzeczywistość”, wyjaśnia Berger. Nawet w środku miasta możemy ponazywać drzewa. Przez pytanie dzieci: „Co widzicie?” uczymy ich zatrzymywać się i zauważać, rozumieć i rozwijać inteligencję. Ogródek warzywny jest świetnym sposobem na naukę cierpliwości, dbanie o rośliny, żeby wydały owoce i warzywa.
6/10
Docenianie przedmiotów „Dbanie o rzeczy oznacza pielęgnowanie ich”, podkreśla Berger. W przeszłości kurtkę, torebkę czy zabawkę miało się latami. Uczenie dzieci dbania o swoje rzeczy oznacza, że będą mogły przejść na kolejnych członków rodziny. Można nauczyć się tego choćby w szkole, żeby miały na oku swoje kurtki czy piórniki i przypominanie im, że nie tak łatwo będzie dostać nowe.
7/10
Trzymaj się tego kursu również przy nastolatkach Berger tłumaczy, że ten punkt zwrotny w postaci okresu dojrzewania jest zarówno naturalny, jak i sprzyjający. Ubrania są ważną rzeczą dla nastolatków, jednak bez sensu jest zapychanie ich szaf. Dostarcz im podstawowe elementy, a na wszelkie dodatkowe niech zarobią poprzez wykonywanie obowiązków domowych, opiekę nad dziećmi czy prace w ogrodzie. To nie tylko nauczy ich wartości ich rzeczy, ale też da im pożyteczną lekcję o budżecie.
8/10
Angażuj dzieci w podejmowanie rodzinnych decyzji Jako sposób na pracę nad poczuciem dojrzałości można uświadomić dzieci co do ich obowiązków w rodzinie. Morinière proponuje, żeby wraz ze wzrostem dzieci angażować je we wspólne domowe decyzje, takie jak planowanie budżetu domowego. Przez wiedzę o tym, jak wyglądają codzienne wydatki, zyskają pewną perspektywę. Na przykład jeśli dom potrzebuje odmalowania, czy rodzina powinna zrobić to własnoręcznie, żeby ograniczyć koszty?
9/10
Miej solidne fundamenty Niektóre z zasad mogą wydawać się ciut przestarzałe, są jednak niezbędne w pomaganiu dziecku zdać sobie sprawę, jak ważne jest lepsze życie przy posiadaniu mniej. Jak zauważa Morinière, kiedy rodzice koncentrują się na niemarnowaniu jedzenia, na nakładaniu sobie tyle, ile możesz zjeść i kończeniu tego, co masz na talerzu, uczą ważnych podstawowych zasad. To może zacząć się w młodym wieku, bez konieczności stosowania przydługich przemówień. Wystarczy mała porcja na talerzu i podkreślenie, że ma być zjedzona do końca, bez stresowania się.
10/10
Wprowadzaj dobre nawyki od najmłodszych lat W naszym konsumpcyjnym społeczeństwie wzbudza się nieskończone pragnienie więcej, począwszy od pierwszych miesięcy życia. Berger trzeźwo przypomina nam, że niemowlęta nie potrzebują niemal niczego do zabawy – plastikowy pojemnik czy łyżeczka często absolutnie wystarczają! Podczas gdy wszystkie te gadżety dla niemowląt są kuszące, zdecydowana ich większość jest niepotrzebna i będzie tylko zagracać przestrzeń, prowadząc do konieczności częstszego sortowania i porządków w domu.