2 / 13
Mariusz Wlazły
W książce „Ewangelia dla sportowca i kibica” tak o swoim religijnym zaangażowaniu mówi ten siatkarz: „Życie opiera się na wierze, więc czym byłoby bez niej? Ważne jest, żeby nosić Boga w sercu. We wszystkich momentach mojego życia – tych prostych i tych trudniejszych – Bóg był przy mnie. Zawsze staram się dziękować Mu za to, że prowadzi mnie przez życie. Nieraz bardzo krętą drogą, lecz na pewno ku prawdzie i oświeceniu. Jak się ma chęci i wiarę, to Bóg sam nas znajdzie”. Dociekliwi komentatorzy sportowi lubią żartować, że nigdy z ust Wlazłego nie wyczytali w czasie meczu żadnego przekleństwa.
+

© Paweł Skraba/EAST NEWS