Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

1/12
Ojciec Ireny Sendlerowej był lekarzem. Nikomu nie odmawiał pomocy, za co zapłacił życiem. „Brak środków do życia spowodował epidemię duru. W Otwocku znalazło się wielu chorych. Żaden z czterech lekarzy, praktykujących na terenie Otwocka, poza Ojcem, nie jeździł do chorych na tyfus plamisty. Tak bardzo bali się zarażenia! Tatuś nikomu nie odmawiał pomocy. Zaraził się i po kilku dniach ciężkiej choroby z wysoką gorączką zmarł 10 lutego 1917 roku. Miał zaledwie 40 lat”. Irena miała wtedy 7 lat.
2/12
Marzyła o studiach we Francji. „Po zdaniu matury w 1927 roku pragnęłam iść na studia o charakterze społecznym. Ale okazało się, że u nas w Polsce takiego kierunku nie było. Był w Paryżu. Na naradzie rodzinnej wujowie orzekli, że byłoby ich stać na wysłanie siostrzenicy na jej wymarzone studia do Paryża, ale… w tamtych czasach uważano Paryż za zbyt niebezpieczny i kuszący dla młodej samotnej dziewczyny. Miałam przecież 17 lat!”.
3/12
Jak nazywali ją znajomi? „Aniela Uziembło zapamiętała, że Irena miała cięty język, a ponieważ była do tego zwinna i szybka, zyskała sobie w pracy przezwisko Żmijka”. („Sendlerowa.W ukryciu”)
4/12
Świat usłyszał o Irenie Sendlerowej, kiedy cztery nastolatki z Kansas City przygotowały sztukę „Życie w słoiku”. Uczennice trafiły na nazwisko Polki w 1999 roku, kiedy – przygotowując się do olimpiady historycznej – przeglądały materiały o ludziach ratujących Żydów. Udało im się nawiązać kontakt z Sendlerową, a nawet odwiedzić ją w Polsce!
5/12
Swojego męża, Mieczysława Sendlera, poznała w harcerstwie w Piotrkowie Trybunalskim. Pobrali się w 1931 roku. Przed wojną Mieczysław był młodszym asystentem na Wydziale Filologii Klasycznej na Uniwersytecie Warszawskim. „Żyliśmy skromnie, ale nie biednie” – pisała Sendlerowa. Po kapitulacji Warszawy Sendler trafił do oflagu jako jeniec. Przebywał w nim do końca wojny. Sendlerowie rozwiedli się w 1947 roku, a następnie… ponownie pobrali w 1961 roku i rozwiedli 10 lat później.
6/12
Drugie małżeństwo Ireny Sendlerowej, z jej wielką wojenną miłością – Stefanem Zgrzembskim (czyli Adamem Celnikierem), też się nie ułożyło. Pisała o nim: „Był nad wyraz ogromnie prawym, szlachetnym człowiekiem, ale o bardzo, bardzo trudnym do współżycia usposobieniu. Był bardzo zmienny w nastrojach (…) Było to prawdopodobnie wynikiem przeżyć w piekle getta”. W 1957 roku Celnikier wyprowadził się z domu i zmarł 4 lata później na wylew. Miał 49 lat. O tym, że jej ojciec był Żydem, Janina Zgrzembska dowiedziała się już jako osoba dorosła.
7/12
Irena Sendlerowa i Adam Celnikier (Stefan Zgrzembski) mieli troje dzieci: Janinę (ur. 1947), Andrzeja (ur. i zm. 1949) i Adama (ur. 1951, zm. 1999). Andrzej urodził się przedwcześnie i żył zaledwie 11 dni. Adam zmarł nagle, na serce. Od jego śmierci Irena Sendlerowa nosiła się na czarno. Przez wiele miesięcy nie wstawała z łóżka. Chęć życia przywróciło jej dopiero zainteresowanie amerykańskich uczennic.
8/12
Została aresztowana 20 października 1943 roku. Na szczęście żadne dokumenty nie wpadły wtedy w ręce gestapo. Janina, łączniczka, zdołała ukryć listę z nazwiskami uratowanych dzieci w bieliźnie. „Trzy godziny trwała rewizja ze zrywaniem podłóg, rozpruwaniem poduszek. (…) wyszłam z domu w rannych pantoflach, aby tylko ci zbrodniarze opuścili mój dom, Janka wybiegła z butami dla mnie. Niemcy pozwolili mi je założyć”.
9/12
„Była więźniarką Pawiaka między 18 października a 13 listopada 1943 roku. Pracowała w pralni, zachowywała się dzielnie, była bita na przesłuchaniach. Każdego dnia mogła się spodziewać rozstrzelania. Została wypuszczona dzięki łapówce, którą wpłaciła Żegota” („Sendlerowa. W ukryciu”)
10/12
W 2002 roku zamieszkała w domu opieki ojców bonifratrów. „Goście wchodzili i wychodzili, drzwi się nie zamykały. Irena ze swojego wózka inwalidzkiego kierowała ruchem i rozdzielała zadania. Odwiedzali ją uczniowie, żołnierze, prezydentowe, ambasadorzy, delegacje z Izraela”.
11/12
W 2003 roku otrzymała list od Jana Pawła II. Napisał w nim: „Proszę przyjąć moje (…) wyrazy uznania za niezwykle odważną działalność w czasie okupacji, kiedy nie bacząc na własne bezpieczeństwo, ratowała Pani wiele dzieci od zagłady i spieszyła z pomocą humanitarną bliźnim potrzebującym wsparcia duchowego i materialnego. Sama doświadczona torturami fizycznymi i cierpieniami duchowymi, nie załamała się lecz nadal służyła ofiarnie bliźnim, współtworząc domy dla dzieci i starców. Niech Pan Bóg w swojej dobroci wynagrodzi Pani te czyny dobroci dla drugich szczególnymi łaskami i błogosławieństwem”.
12/12
W 2007 i 2008 roku zgłaszano ją do Pokojowej Nagrody Nobla.