3 / 8
KANA GALILEJSKA
Kana liczy dzisiaj kilka tysięcy mieszkańców. Wtedy żyło w niej może pięćdziesiąt, może sześćdziesiąt osób, nie więcej. Tak więc na opisanym przez św. Jana weselu byli pewnie wszyscy jej mieszkańcy, a nawet jeszcze inne osoby z najbliższego sąsiedztwa, choćby z Nazaretu, który (jak widzieliśmy) też nie był duży. Przywołana tutaj Ewangelia ma kilka kluczy. Niewątpliwie najważniejszym z nich jest słowo „znak”. Jezus uczynił początek „znaków” – nie „cud”, lecz „znak” (nie chodzi o nadzwyczajność wydarzenia, tylko o ukryty w nim przekaz!). Owszem, jest wyjątkowe wydarzenie, ale ono do czegoś jeszcze odsyła. Nie ma skupiać uwagi na sobie samym, ale jest znakiem czegoś ważniejszego. I ten znak, jak słyszeliśmy na końcu, otworzył uczniów na uznanie „chwały” Jezusa. On objawił swoją chwałę, a uczniowie w Niego uwierzyli. „Chwała” to jest w języku biblijnym słowo równoważne słowu „ciężar”. Po hebrajsku słowa „chwała” i „ciężar” brzmią tak samo. Ten jest więc chwalebny, kto jest „ciężki”.
+

© Berhold Werner/Wikipedia | Domena publiczna