7 / 12
Święty Marcin de Porres i myszy
Pewnego dnia w klasztorze, gdzie służył święty Marcin de Porres, pojawiło się mnóstwo myszy. Zakonnicy bezskutecznie zastawiali najróżniejsze pułapki, starając się pozbyć niechcianych lokatorów. Widząc desperację współbraci, Święty Marcin – znany również jako „Brat Miotła” – złapał jedną z myszy i poprosił: „Myszko, biegnij do twoich towarzyszy i powiedz, żeby nie uprzykrzali życia ludziom. Zamieszkajcie w ogrodzie, tam będę was karmić i opiekować się wami”. Jak nietrudno się domyślić, wszystko ziściło się zgodnie z wolą świętego. Podobno od tamtej pory mnisi nie mają już żadnych problemów z gryzoniami!
+