Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

1/8
Najważniejszym jest kolegiata wiślicka – najstarszy i największy w Polsce kościół dwunawowy. Został on zbudowany w ramach pokuty za wydany przez Kazimierza Wielkiego rozkaz utopienia ks. Marcina Baryczki. Również po wzniesieniu kolegiaty król zarządził karę śmierci. Chodziło mianowicie o egzekucję jej budowniczego, który wzniósł świątynię nie podobającą się Kazimierzowi. Na szczęście wyroku nie wykonano natychmiast, a władca ochłonął i cofnął rozkaz.
2/8
Kolegiata wsławiona jest też w inny sposób: to właśnie z jej okna ogłoszono pierwsze polskie prawo stanowione, czyli tzw „Statuty Wiślickie”. Okno to (dziś zamurowane) znajdziemy niedaleko północnych drzwi kościoła.
3/8
Gdy wejdziemy do środka kościoła, napotkamy tam „Matkę Bożą uśmiechniętą”, czyli wczesnogotycką płaskorzeźbę umieszczoną w głównym ołtarzu. Modlili się przed nią Władysław Łokietek, św. królowa Jadwiga i Władysław Jagiełło. Teraz my możemy.
4/8
W podziemiach kolegiaty znajdziemy zaś pozostałości 2 jeszcze starszych świątyń. Jedna pochodzi z XIII w. i są obok niej widoczne kości pochowanych tam ludzi. Druga została wzniesiona w XII w. i znajduje się w niej unikatowy w skali świata zabytek sztuki romańskiej, czyli tzw. „płyta orantów”. Jest to gipsowa posadzka, na której wyryto postacie modlących się ludzi (orantów), a także różne niezwykłe ornamenty i łaciński, niedokończony napis, który (w polskim tłumaczeniu) brzmi następująco:
5/8
„Ci pragną być deptani, aby mogli być wzniesieni ku gwiazdom i zarówno…”. Przypuszczalnie pod płytą pochowany jest książę – krzyżowiec Henryk Sandomierski. Tak on, jak i pozostali ludzie przedstawieni na płycie mają wzniesione ręce i głowy w stronę ołtarza. Ta postawa czci i modlitwy świadczy o ich pokorze – uznaniu swej niewystarczalności. Dzięki czemu z kolei zostaną wyniesieni do nieba – symbolizowanego tu przez gwiazdy.
6/8
Obok kolegiaty znajdują się pozostałości jeszcze jednego kościoła. Właśnie w nim odkryto kolistą nieckę, która przez jednych jest uznawana za pierwszą polską chrzcielnicę (już z 880 r.), a przez innych za wczesnośredniowieczną „betoniarkę”, lub nawet przypadkowe dzieło polskich archeologów.
7/8
Oprócz kolegiaty, w Wiślicy warto odwiedzić również „dom Długosza”, czyli ceglany, zachowany do dziś budynek zbudowany w 1460 r. z inicjatywy słynnego kronikarza. W domu tym mieści się teraz plebania i Muzeum Regionalne. Zaznaczmy tu, że Jan Długosz był w Wiślicy kanonikiem i bywał w niej wraz ze swymi wychowankami – synami króla Kazimierza Jagiellończyka, którzy podobno mieszkali wtedy i uczyli się właśnie we wspomnianym domu. A Długosz kazał go zbudować dla siebie i swoich współpracowników z kolegiaty wiślickiej. On był też fundatorem dzwonnicy – kolejnego ciekawego zabytku Wiślicy.
8/8
Na koniec wspomnijmy jeszcze o „Psiej Górce” – niewielkim pagórku, gdzie odbyła się rozprawa sądowa, w której skazano Gniewosza z Dalewic. Oskarżył on publicznie św. Jadwigę o zdradę małżeńską. Gdy wspomniana rozprawa udowodniła jej niewinność, Gniewosz musiał natychmiast wejść pod ławę), powiedzieć: „zełgałem jak pies” i 3 razy zaszczekać. Dodajmy jednak, że choć historię tą opisał sam Jan Długosz, współcześni historycy podważają jej prawdziwość.