Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

1/5

Ukrzyżowany ma otwarte oczy

W jednym z najpiękniejszych zespołów malarskich w Rzymie, czyli w Santa Maria Antiqua, znajduje się stworzone w połowie ósmego wieku przedstawienie ukrzyżowania. Warto pamiętać, że było ono jednym z najwcześniejszych. W czasie pierwszych kilkuset lat uczniowie Chrystusa podkreślali raczej potęgę zmartwychwstania i zwycięstwa nad śmiercią niż pasyjne współczucie.

Jednakże wydarzenie na Golgocie zmuszało artystów do namysłu także nad tą tajemnicą. Chrystus, chociaż jest rozciągnięty na krzyżu i przebity włócznią przez żołnierza Longinusa, ma otwarte oczy, co oznacza, że dla artysty istotniejsze wciąż było przedstawienie zmartwychwstania niż śmierci. Zbawiciel ubrany jest w diakońską szatę, co podkreśla Jego rolę jako Zbawiciela świata.
2/5
W kościele św. Jakuba w Toruniu znajduje się imponujący nie tylko w skali, ale także w formie „Mistyczny krucyfiks”, ukazujący Chrystusa ukrzyżowanego na „drzewie życia” (koniec XIV w.).

Zgodnie z wieloma mistycznymi wizjami, krzyż – narzędzie męki – był tożsamy z rajskim drzewem życia. W niektórych przekazach twierdzono, że to właśnie z tego rajskiego drzewa życia wykonano belki krzyża. Owocem męki, czyli owocem krzyża, miało być życie wieczne i odkupienie grzechu, które dokonało się w ogrodzie rajskim. Drzewo życia w swej formie nawiązywało także do słynnego „pnia Jessego”, będącego zobrazowaniem dawidowego rodowodu Jezusa Chrystusa.
3/5

„Widlasty” krucyfiks

Z kościoła Bożego Ciała we Wrocławiu pochodzi tzw. „widlasty” krucyfiks ze wstrząsającym obrazem umęczonego Zbawiciela (około 1360 r.). W przeciwieństwie do dwóch poprzednich przedstawień, w tym ukrzyżowaniu Chrystusa ukazano jako osobę poddaną cierpieniu i torturom. W tym niesamowicie ekspresyjnym dziele artyści odwołują się do tak zwanej „nowej pobożności” (devotio moderna), której zasadą było skłonienie wiernych do współodczuwania ze Zbawicielem lub innymi przedstawionymi w dziełach sztuki postaciami. Krucyfiks z Wrocławia nawiązuje do słów psalmu 22: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”, będącego wedle wielu egzegetów starotestamentalną figurą Pasji.

Rzeźba ta pozwala nam na rozpoznanie wszelkich męczarni, jakim został poddany Mesjasz: biczowaniu, koronowaniu cierniem, ukrzyżowaniu i ostatecznie przebiciu włócznią. Straszliwe rany na ciele, połączone z zastygłymi kroplami krwi, oraz skóra pofałdowana wokół gwoździ sprawiają na widzach straszliwe wrażenie. Zaś widoczne żyły, mięśnie i żebra Ukrzyżowanego powodują, że oglądający może powtórzyć za psalmistą, iż może policzyć wszystkie kości Umęczonego.
4/5

Ukrzyżowany Król

Jednym z „najmłodszych” świąt ustanowionych w Kościele jest uroczystość Chrystusa Króla. Celem tego święta było ukazanie nie tylko prawdy o powszechnym królowaniu Jezusa, ale także wskazanie, że jest On źródłem i zarazem celem życia każdego z nas. Chrystus-Imperator ukazuje Boga jako Stwórcę i Zbawiciela, ale także jako Tego, którego powtórnego przyjścia wciąż oczekujemy.

Do tej prawdy nawiązuje pochodząca z 1936 roku mozaika w wiedeńskim kościele o takim właśnie wezwaniu. Artysta ukazał Zbawiciela jako zarazem tronującego i ukrzyżowanego. Myśli modlących się w tej świątyni kierowane są ku tym momentom, które łączą boską władzę z ziemską misją Jezusa. To dzięki ziemskiej misji możemy oczekiwać przyjścia królestwa Ojca.
5/5

Krzyż „Zrób to sam”

Wrocławski artysta Get-Stankiewicz odwiedził pewnego dnia manufakturę, w której zobaczył kobiety pracowicie przybijające do krucyfiksów metalowe figurki Chrystusa. Widok ten natchnął go do stworzenia płaskorzeźby, która umieszczona jest na ścianie jednej z kamienic (tzw. Jasia). Dzieło przedstawia rozłożony na czynniki pierwsze krucyfiks. Obok pustego krzyża znajduje się figurka Chrystusa, młotek i trzy gwoździe. Poniżej umieszczono napis: „Zrób to sam”.

To, niewątpliwie prowokacyjne, dzieło w najmniejszym stopniu nie zaprzecza podstawowym chrześcijańskim intuicjom związanym z ukrzyżowaniem. Nie mamy najmniejszej wątpliwości, że przyczyną śmierci Zbawiciela są grzechy każdego z nas, zatem trudno zaprzeczyć, że codziennie sami przybijamy Go do krzyża.