
Leon XIV podsumowuje swoją podróż do Francji jednym słowem
Ojciec Święty podsumował swoją pielgrzymkę do Francji.

Pod witrażami katedry św. Szczepana papież zakończył czterodniową wizytę we Francji modlitwą o pokój. Ostatni dzień połączył pytania o przyszłość Europy z bardzo osobistym wezwaniem do przebaczenia. W mieście pamiętającym francusko-niemieckie wojny słuchali go również pielgrzymi zza granicy.

Podczas porannego spotkania międzyreligijnego 28 września w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana w Metzu papież spotkał się z przedstawicielami katolików, protestantów, prawosławnych, judaizmu, islamu i buddyzmu. Wspólnym zadaniem religii — wskazywał — jest budowanie pokoju i troska o człowieka.

Dziś ostatni dzień papieskiej pielgrzymki do Francji. Ojciec Święty Leon odwiedza Metz.

Choroba, cierpienie ani starość nie odbierają ludzkiemu życiu jego świętości – przypomniał Leon XIV w Lourdes. Podczas niedzielnej Mszy, zakończonej modlitwą Anioł Pański, papież wezwał także do nawrócenia Kościół: musi on uznać krzywdy i błędy popełnione we własnym łonie.

800 tysięcy uczestników Mszy w centrum Paryża — francuska Aleteia podkreśla, jak rzadkim widokiem są Pola Elizejskie wypełnione katolickimi pielgrzymami. Do tego dochodzą świadectwa nowych ochrzczonych i modlitwa w miejscu męczeństwa kapłanów. Drugi dzień wizyty Leona XIV we Francji przyniósł obraz Kościoła, który ma powody do radości, ale otrzymuje także konkretne zadanie. Papież zachęcał do osobistego spotkania z Chrystusem, otoczenia opieką osób, które odkrywają wiarę i przygotowują się do chrztu i podjęcia duchowego dziedzictwa francuskich świętych.

Ochrona życia, miejsce wiary w przestrzeni publicznej, sztuczna inteligencja, wychowanie i pokój. Wystąpienia Leona XIV z 25 września mogą sprawiać wrażenie poświęconych wielu odrębnym sprawom. Łączy je jedno pytanie: czy nasze instytucje i wynalazki rzeczywiście służą człowiekowi, zwłaszcza wtedy, gdy potrzebuje pomocy?

Najpierw mówił do prezydenta o życiu, sumieniu i miejscu religii w społeczeństwie. Wieczorem, wśród 80 tysięcy młodych, zapadła cisza przed relikwią Męki Pańskiej. Pierwszy dzień wizyty Leona XIV we Francji połączył sprawy publiczne z pytaniem, które papież skierował do każdego człowieka: co robisz ze swoją wolnością?

W piątek 25 września papież Leon XIV rozpoczyna czterodniową podróż apostolską do Francji. Spotka się z władzami państwa, młodymi, katechumenami i chorymi. Odwiedzi także siedzibę UNESCO. Hasło wizyty – „Aby świat miał życie” – łączy te spotkania, choć każde z nich będzie miało inny charakter.

Zbliżająca się wizyta papieża Leona XIV we Francji zapowiada się inaczej, niż chciałby tego Pałac Elizejski. Jak wynika z dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez katolicki dziennik „La Croix”, Stolica Apostolska miała odmówić przyjęcia przez papieża Wielkiego Krzyża Legii Honorowej – najwyższego francuskiego odznaczenia państwowego.

Ostatni tysiąc miejsc na Mszę św. z Leonem XIV w Metz rozszedł się 11 września w ciągu niespełna dziesięciu minut. Tymczasem sąd administracyjny odrzucił wniosek organizacji laickich, które domagały się wstrzymania wydatków miasta na organizację papieskiej wizyty.

Komplet na 80-tysięcznym Stade de France, wszystkie miejsca zajęte w Lourdes i już 475 tys. zgłoszeń na Mszę w centrum Paryża. Na trzy tygodnie przed przyjazdem Leona XIV Francja przygotowuje się na wydarzenie, które znacznie przekroczy rozmiary zwykłej wizyty państwowej.

12 sierpnia 2026 roku, podczas cotygodniowej audiencji generalnej w bazylice św. Piotra, papież Leon XIV poświęcił katechezę piątemu rozdziałowi soborowej konstytucji Sacrosanctum Concilium, dotyczącemu roku liturgicznego. Przypomniał wówczas, że samo pojęcie „roku liturgicznego” upowszechniło się w języku Kościoła za sprawą dziewiętnastowiecznego francuskiego benedyktyna, opata Prospera Guérangera.

Francja jako pierwszy kraj UE zakazała mediom społecznościowym dostępu dla dzieci poniżej 15. roku życia. Nowe przepisy zaczną obowiązywać od września.

Opactwo Notre-Dame de Bellefontaine w Bégrolles-en-Mauges, w Andegawenii na zachodzie Francji, otwiera kolejny rozdział swojej niemal tysiącletniej historii. 11 lipca oficjalnie zamieszkało tam dwunastu mnichów benedyktyńskich z opactwa św. Marii Magdaleny w Le Barroux, którzy sprawują liturgię w formie nadzwyczajnej, według ksiąg z 1962 roku.

Tegoroczne, 2026 rok, święcenia kapłańskie we Francji — tradycyjnie odbywające się wokół uroczystości św. Piotra i Pawła, 29 czerwca — przyniosły, według różnych źródeł, 84–86 nowych księży. Konferencji Episkopatu Francji, mówi o 84 święceniach w 2026 roku wobec 79 w roku 2025. Zatem liczba święceń pozostaje daleka od poziomu z lat 2000–2010, gdy do stanu diecezjalnego wstępowało rocznie ponad stu nowych kapłanów, a tym bardziej od poziomu z lat 50. i 60. XX wieku.

W 2026 roku we Francji święcenia kapłańskie przyjmie 84 mężczyzn. To mniej niż rok wcześniej, gdy wyświęcono 90 nowych księży, i wyraźnie mniej niż w 2024 roku, kiedy było ich 105. Mimo utrzymującego się od dwóch lat niewielkiego spadku liczby święceń, francuski Kościół dostrzega powody do nadziei. Coraz więcej młodych ludzi rozpoczyna bowiem propedeutykę – rok rozeznawania i przygotowania poprzedzający wstąpienie do seminarium.

Valérie Toureille, historyczka specjalizująca się w wojskowości średniowiecznej, wydała właśnie książkę Les Compagnons de Jeanne d'Arc (Towarzysze Joanny d'Arc, wyd. Tallandier) będącą głębokim spojrzeniem w militarne otoczenie Dziewicy Orleańskiej. Poprzez postaci Dunois'a, La Hire'a, Jana d'Alençon czy Ambroise'a de Loré rzuca ona nowe światło na zagadkę władzy, jaką prosta wieśniaczka sprawowała nad zaprawionymi w bojach kapitanami.




