
Bez wsparcia narzeczonej trudno byłoby mi zmierzyć się z niemal pewną śmiercią syna”
Na sportowych matach tatami Ivan Trajkovič walczył z przeciwnikami większymi i cięższymi od siebie. Najtrudniejszą walkę stoczył jednak przy swoim synu Maksie, który po, z pozoru niegroźnej, infekcji wirusowej znalazł się w stanie zagrożenia życia.



































