
Wzruszający pogrzeb w Krakowie. Pochowano 306 dzieci, które nie zdążyły się urodzić – relacja
„To są nasi bracia, nasze siostry” – mówił ks. Janusz Kościelniak podczas zbiorowego pogrzebu dzieci utraconych

I czym różni się sąd po naszej śmierci od sądu ostatecznego?

Zły duch nienawidzi człowieka i pragnie jego śmierci. Kiedy nie może tego dokonać, posługuje się złem, aby upokorzyć człowieka i zadać mu ból.

O ile Kościół „wypracował”, zna i stosuje „procedurę” orzekania, że ktoś z pewnością jest zbawiony (beatyfikacja, kanonizacja), o tyle nie ma „procedury” przeciwnej, która służyłaby do orzekania z równie niezachwianą pewnością, że ktoś na pewno jest potępiony.

Aby w klarowny i zwięzły sposób odpowiedzieć na pytania o to czym są, wedle wiary Kościoła, piekło i potępienie, oraz podjąć próbę dania odpowiedzi odnośnie do tego, czy do pogodzenia z wiarą katolicką jest „nadzieja na puste piekło” najlepiej będzie zacząć od podstaw.

Gdy św. Katarzynie ze Sieny dane zostało poznanie czterech prawd o największych mękach potępionych, gorąco zapragnęła, by położyć się w bramie piekła – tak by nikt nie mógł się już tam dostać…

Studnia Barhout we wschodnim Jemenie przez wieki rozbudzała wyobraźnię okolicznych mieszkańców. Uważali oni krater za bramę do piekła bądź więzienie dla demonów, w czym utwierdzał ich dobywający się z dziury przeraźliwy odór. Wreszcie znaleźli się śmiałkowie gotowi zejść do studni...

W 1714 r. siostry ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia, popularnie nazywane szarytkami, założyły we Lwowie klasztor i szpital imienia Świętego Wincentego à Paulo. Służyły tu chorym aż do końca 1945 r., gdy po zakończeniu wojny i ustaleniach w Jałcie zostały zmuszone do opuszczenia budynków i wyjazdu do Polski. To w tym szpitalu rozegrały się sceny, które wstrząsnęły personelem i pacjentami. Jeden z chorych na własne oczy ujrzał piekło…

Czy piekło rzeczywiście jest wieczne? Czy zmarli dostaną szansę, by pojednać się z tymi, których skrzywdzili? I czy po śmierci na pewno nie ma już szansy na nawrócenie? Z takimi pytaniami przez dekady zmagał się wybitny polski teolog.

„Grzech pozostawia następstwa w człowieku. Przy spowiedzi zostaje mi odpuszczony, ale nie jestem już tym samym człowiekiem. Grzech może stać się zaczątkiem nałogu, sprawia, że każdy kolejny wybór jest trudniejszy”.

Gdzie jest klucz do zrozumienia sensu Jezusowej przypowieści? Widać wyraźnie, jak niewystarczająca jest tu używana przez nas często argumentacja: „jestem dobry, bo nic złego nie robię”.

A gdyby zapytać świętych: dlaczego jesteście w niebie?

Chociaż był protestantem, ukochał katolicką naukę o czyśćcu. Lewis pokazuje nam, dlaczego nie jest to „tymczasowe piekło”, ale raczej obóz dla rekrutów do nieba…

„Tobie, Adamie, rozkazuję: Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, abyś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań ty, który jesteś moim obrazem uczynionym na moje podobieństwo. Powstań, pójdźmy stąd!”

Istnieją różne zwyczaje dotyczące odprawiania mszy św. za zmarłych. Szczególnie rozpowszechnione są tzw. gregorianki. Skąd się wziął ten zwyczaj i jakie jest jego znaczenie w życiu Kościoła?

„Ujrzałam, jak stawało się oziębłe duchowieństwo i zapadała wielka ciemność” – czytamy w objawieniach. Przez lata jej pokarmem była jedynie Komunia św. i woda.

Wielu księży i publicystów przywołuje mistyczne wizje świętych, którzy opisywali swoje przeżycia związane z doświadczeniem istnienia nieba lub piekła. Jaki, w świetle nauki Kościoła i wielowiekowej tradycji chrześcijańskiej, powinien być nasz stosunek do tych wszystkich przekazów?

Mało kto wie, że święty znany ze wspaniałego programu wychowawczego miewał także wizje oraz prorocze sny. Pierwszy z nich przeżył w wieku 9 lat.



![Nabożeństwo transitus. Wspomnienie śmierci św. Franciszka z Asyżu [ZDJĘCIA]](https://img.aleteia.org/tr:w-150,h-150,q-75/2026/10/transitus-7-scaled-1.jpg)
