
Oto jedna z najskuteczniejszych broni diabła
Rozejrzyj się wokół: czy nie zauważasz jego obecności na świecie? Ostrzegamy przed rzeczywistością, z którą trzeba walczyć i wyjaśniamy, jak wygrać.

Kuszenie Jezusa to duchowa lekcja dla każdego wierzącego. Chrystus, jako nowy Adam, zwycięża tam, gdzie pierwszy człowiek upadł. Ten fragment Ewangelii według św. Łukasza ukazuje prawdziwą naturę pokus i pokazuje, jak chrześcijanin powinien walczyć ze złem. Jakie nauki możemy z tego wynieść?

Gdy zastanawiamy się nad zbawieniem, często mamy w sercu niemałe zamieszanie. Przychodzi diabeł i wprowadza niepewność, mówi: „Nie zasługujesz na zbawienie”, „Nie angażuj się w życie parafii, nie wyskakuj z pomysłami” – tłumaczy Jacek Piotrowicz, pomysłodawca konferencji „Rozpal Parafię”.

Wielki Post to czas pustyni. Czterdzieści dni postu odpowiada czterdziestu dniom pobytu Jezusa na Pustyni Judzkiej. Dzisiejsza Ewangelia w zaledwie dwóch zdaniach opisuje to wydarzenie. Tym bardziej warto zwrócić uwagę na użyte w niej słowa, ponieważ koncentrują się one na tym, co najważniejsze.

Wielki Post to czas decydującej konfrontacji między tobą a narcyzem, który manipuluje cię przez gaslighting.

Są trzy główne namiętności, przez które wszystkie się rodzą: umiłowanie rozkoszy, umiłowanie pieniędzy i umiłowanie sławy.

Gdy czujemy się kuszeni, przywołajmy Jezusa – radził papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”. Odmówił ją z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie. „Z diabłem się nie negocjuje, bo wtedy on zwycięża” – przypomniał Ojciec Święty, tłumacząc, że diabeł zawsze zabiera wolność.

W końcu więc wąż, ponieważ nie zdołał przemóc Antoniego, ale zobaczył, że sam został wyparty z jego serca, zgrzytając zębami, jak jest napisane, jakby odstąpił, a później, stosownie do swojego charakteru, ukazał mu się pod postacią czarnego dziecka…

Trzeba w każdym razie pamiętać, że pokusa, próba, to nie jest okazja do koniecznej klęski, ale właśnie przede wszystkim okazja do zwycięstwa.

Uspokój się i bądź gotowy znosić większe trudności. Nie wszystko zaraz przepadło, jeżeli doświadczasz utrapienia albo silnej pokusy. Człowiekiem jesteś, nie Bogiem; ciało jesteś, a nie anioł…

Pomyśl o tym, jak sam się czujesz, gdy jesteś kuszony. Najprawdopodobniej zakładasz, że: (a) zrobiłeś coś złego; (b) Bóg cię karze i odrzuca; (c) Bóg nie będzie zadowolony, dopóki nie udowodnisz mu, że zasługujesz na Jego miłość. Jeśli poddasz się tym wszystkim bredniom, diabeł już wygrał…

Są i tacy, których Bóg strzeże od wielkich pokus, ale którzy tak często ulegają w małych, że upokorzeni, nigdy sobie nie ufają w wielkich sprawach, skoro w tak drobnych zawodzą…

Każda z myśli proponuje fałszywy obraz rzeczywistości, fałszywe poznanie. Mówimy o „myśli”, ponieważ człowiek nieprawidłowo „myśli” o świecie i braciach, a być może i o samym Panu Bogu.

Posiada rzadką siłę przekonywania do dobra. Wkrótce okazuje się, że wielcy grzesznicy przychodzą do niego sami. Proszą o spowiedź, o pomoc w nawróceniu. Sposób, w jaki odprawia mszę świętą sprawia, że coraz więcej ludzi prosi go o modlitwę.

Diabeł często przychodzi do nas „ze słodkimi oczami”, „z anielskim obliczem” – przestrzega papież Franciszek.

W scenie kuszenia demon staje się „doradcą” Jezusa. Taka jest odwieczna metodologia działania kusiciela. „Pomóc” człowiekowi osiągnąć to, co zostanie mu sprytnie podsunięte i ukazane jako dobro.

1 List św. Jana pokazuje, że Pan Bóg ma nieskończone pokłady cierpliwości, także do nas. Miejmy w niej nadzieję.

Poprosił jednego ze swoich przyjaciół, aby zamknął go w grobowcu. Tam miała miejsce walka Antoniego z demonami. Tam też zrozumiał, co jest najgroźniejszą bronią zła.