
Kim naprawdę jest położna?
Czy wiecie, że położnictwo zostało wpisane na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO?

Kto z nas chciałby opuścić bezpieczne środowisko, gdzie ma co jeść, jest mu ciepło i jest zaopiekowany i wyjść na zimny nieznany świat? Pewnie nikt. Ale to dzieje się, gdy się rodzimy! A każdy kryzys, każda zmiana są jak nowe bóle porodowe.

Dr Erik Bostrom na początku nawet nie potrafił szyć.

Nawet kobiety, które urodziły już jedno lub więcej dzieci, mogą odczuwać lęk przed dniem porodu, obawiając się bólu, tego, że coś pójdzie nie tak lub po prostu lękając się nieznanego.

Po raz pierwszy w brytyjskim szpitalu pies asystujący otrzymał specjalne pozwolenie na pomoc swojej właścicielce w... porodzie!

Serce Dericka nie biło, gdy urodził się w 23 tygodniu ciąży. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Dziś jest uznanym sportowcem. „Moja mama jest królową” – mówi.

Przy zaledwie 335 gramach miała tylko 2 proc. szans na przeżycie. Jednak po pięciu miesiącach pobytu na OIOM-ie została wypisana ze szpitala.

„Kiedy dowiedziałam się, że znowu będziemy mieli bliźniaki, nie przestraszyłam się. Pamiętam, że pomyślałam, dobra, druga runda” – ujawniła mama.

Adiah i Adrial z Kanady, na przekór lekarskim diagnozom, niedawno zdmuchnęli swoje pierwsze urodzinowe świeczki.

"Jest możliwe naprawdę mieć fajne życie z taką dużą gromadką" – zapewnia mama maluchów.

Narodziny dziecka w rodzinie to duża radość. Przekonał się o tym pan Jarosław Musiał z Pabianic. Szczęśliwy tata kupił piękną karocę i pojechał nią do szpitala po mamę i nowo narodzoną córeczkę.

Dziewczynka w momencie odnalezienia w dalszym ciągu była połączona pępowiną ze zmarłą mamą. Zobacz tę i inne poruszające sceny z trwającej akcji ratunkowej.

Mężczyzna czule żegnał się i witał z córką, kiedy wychodził do i wracał z pracy. Po udanej akcji porodowej szczęśliwy tata mógł powitać na świecie długo wyczekiwanego maluszka i wziąć dziecko w ramiona.

Methodist Children's Hospital, szpital w San Antonio w Teksasie ma uroczą tradycję. W okresie świątecznym personel placówki ubiera noworodki w skarpety na prezenty i wypisuje je w nich do domu. I tak od ponad 50 lat.

Po siódmym porodzie Judyta powiedziała, że to już koniec, więcej dzieci nie będzie. „Ale przyszła łaska, Pan Bóg pozwolił nam się otworzyć na kolejne życie”. A wraz z łaską przyszedł strach.

Pan Mateusz Białkowski, pracownik ochrony, wracał właśnie z interwencji, kiedy przed jego samochód wybiegł zdenerwowany mężczyzna. Nieznajomy nie mówił po polsku, ale z jego gestów można było odczytać, że chodzi o rodzącą kobietę.

Moja prababka akuszerka pracowała do 80. roku życia! Pełniła swoją misję, nie przestając być sobą, czyli twardą Czernecką z kąśliwym poczuciem humoru. Lubiła poród zakończyć toastem na cześć dziecka - wspomina Sabina Jakubowska, autorka powieści "Akuszerki".

Oto historia Valerii, która urodziła się z jedną komorą serca, a mimo to zdołała zostać matką. Dzięki postępom medycyny ostatnich lat prowadzi normalne życie i donosiła ciążę.