
Ta święta jest pierwszą znaną kobietą, która otrzymała stygmaty
Św. Lutgarda z Aywières otrzymała stygmaty mniej więcej w tym samym czasie co św. Franciszek z Asyżu. Jest pierwszą znaną kobietą, która nosiła rany Chrystusa.

Prawie 50 lat przed Cudem nad Wisłą Malczewska usłyszała od Maryi: „15 sierpnia stanie się świętem waszym narodowym, bo w tym dniu odrodzona Polska odniesie świetne zwycięstwo nad wrogami, dążącymi do jej zagłady”.

„Zobacz, jak spłonie Rosja!” – usłyszała od Maryi w Wielki Piątek 1950 r., a przed jej oczami rozciągało się ogromne pole pokryte płomieniami i dymem, w którym zanurzone były dusze jak w morzu ognia. Kim była bł. Elena Aiello?

W lutym 1542 r., w czwartek o godz. 12.00, rozpoczęła się pierwsza ekstaza, w czasie której Katarzyna Ricci przeszła z Jezusem drogą krzyżową: od Ostatniej Wieczerzy, przed modlitwę w ogrodzie Oliwnym, aż po sąd, śmierć i zdjęcie z krzyża. Koniec tej ekstazy miał miejsce w piątek o godz.16.00. Przez 12 lat, co tydzień, Katarzyna przechodziła kolejne fazy cierpień Zbawiciela.

Ojciec Pio siedział w swoim konfesjonale. Nagle poczuł przeszywający strach. Zobaczył przed sobą nigdy wcześniej niewidzianą istotę, która zbliżała się do niego z żelazną włócznią w ręce…

Św. Jan od Krzyża, któremu Teresa zwierzyła się z tego przeżycia, zanotował: „Możemy powiedzieć, że to upalenie i ta rana są najwyższym stanem, jaki można osiągnąć w tym życiu”.

Marię Esperanzę de Bianchini nazywano „ojcem Pio w spódnicy". On sam kiedyś powiedział: „Kiedy ja odejdę, ona będzie wam pociechą". Doczekała się siódemki dzieci, a jej drogą do świętości było małżeństwo.

„Wstrząsającego odkrycia” istnienia stygmatu na prawym ramieniu ojca Pio dokonał brat Modestino Fucci z Pietrelciny, któremu ówczesny przełożony dał klucz do celi ojca Pio i klucz do archiwum, żeby uporządkować jego rzeczy.

„Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Widzę tak wielu zdrajców. Widziałam też wielu dobrych i pobożnych biskupów, lecz wątłych i słabych. Źli często brali górę” – opisuje swe widzenia bł. Anna Katarzyna Emmerich.

Nosiła na ciele stygmaty Chrystusa i pomagała leczyć rany tych, którzy się do niej zwracali. Była wielkim autorytetem dla Rity Rizzo, powszechnie znanej jako Matka Angelica, jednej z najsłynniejszych zakonnic na antenie katolickiej telewizji EWTN.

Maria Bolognesi to mało znana włoska mistyczka i stygmatyczka. Choć doświadczona licznymi cierpieniami na duszy i ciele, to jednak pozostała do końca wierna Jezusowi. W swym dzienniku zapisała świadectwo rozmowy z szatanem.

Umiera. Prosi, by rozebrać go do naga i położyć na gołej ziemi. Chce umierać najzupełniej ubogi. Większość zgromadzonych braci po raz pierwszy widzi wtedy jego stygmaty. Są poruszeni, nie rozumieją tego. Franciszek był pierwszym stygmatykiem w historii Kościoła.

Ten włoski kapucyn znany jest ze skutecznego orędownictwa w naszych sprawach.

„Dziękujemy autorowi, że nam tak dobrze wytłumaczył to, o co go nie pytaliśmy…” – pisała bez pardonu św. Teresa do św. Jana od Krzyża.

Kapucyn odparł: „Poradźcie temu uczonemu, żeby poszedł na łąkę i tam intensywnie myślał, że jest krową. Zobaczymy, czy wyrosną mu rogi!”.

Natuzza Evolo miała objawienia i rozmawiała z Jezusem, Maryją oraz z duszami zmarłych. Ja miałem nierozwiązane problemy z wiarą. Postawiłem więc się z nią spotkać i zbadać te zjawiska – mówi nam Valerio Marinelli, autor książki o stygmatyczce.

Jej ofiara duchowa, ale i fizyczne cierpienia, przynosiły realne skutki w życiu konkretnych duchownych, których Chrystus w mistycznych objawieniach stawiał przed jej oczami. Wanda Boniszewska wyrywała ich z nałogów, sprawiała, że się nawracali, zrywali z grzechami.

Ojciec Pio taki właśnie jest. Potrafi żartować i mieć dystans do siebie, a jednocześnie traktuje sprawy Boże bardzo poważnie i solidnie. Z siebie daje żartować, ale z Boga – nigdy. I myślę, że to dla nas wyzwanie!




