
Jestem wysoko wrażliwą mamą. Co pomaga mi w codzienności?
W macierzyństwie bodźce gonią bodźce. Jak nie zwariować i jakie strategie przetrwania w codzienności zastosować?

Widzę Cię, jak w przedszkolu stoisz w kurtce i czapce, i najpierw zaczyna się gotować Twoje ciało, potem dzwoni nie w porę telefon, mdleje ręka, na której trzymasz przy sobie maluszka.

Od czego możemy zacząć, gdy jesteśmy rodzicami wysoko wrażliwych dzieci? Myślę, że pierwszy krok, to im wierzyć. Wierzyć, że uwierają je skarpetki niewidocznymi dla oka supełkami na szwach. Wierzyć, kiedy pokazują, że mają dosyć.

Jak to się stało, że wrażliwość bliskiego ci człowieka najpierw tak ciebie urzekła, a teraz powoduje tyle kłopotu? Zachwycało cię, że dostrzega detale, przeżywa bardziej i mocniej i tyle w nim/niej delikatności – a teraz miewasz myśli, że „nie da się z nim/nią ‘normalnie’ (=szybko i łatwo)”, „trudno przewidzieć, jak zareaguje”. Budowanie więzi z osobą wysoko wrażliwą bywa czasami wyczerpujące. Jak opiekować się taką relacją i sobą w niej?

Podobni jesteśmy do płatków śniegu. Do tych wzruszających gwiazdek, zbudowanych z wielu delikatnych kryształków. Zabiera je z dłoni pierwszy podmuch wiatru. Chuchnięcie grozi roztopieniem.

Termin „osoba wysoko wrażliwa” jest stosunkowo nowy, ale konstytucja psychiczna, jaką opisuje, stara jak świat. Wysoko wrażliwi to ci, którym zawsze było trudno. Teraz znaleźli się w grupie tych, którym jest jeszcze trudniej.

Życie to nie zawody, wyścig, przedstawienie. Niczego nie musisz wygrywać.