Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 16/01/2021 |
Św. Adelajdy
home iconStyl życia
line break icon

Trwałe uszkodzenie płodu. Aborcja niczego nie rozwiązuje

© Phloxii / Shutterstock

Marta Brzezińska-Waleszczyk - 08.07.16

Idea hospicjów perinatalnych pokazuje, że ten mały człowiek ma prawo żyć i umrzeć w godny sposób. Nie wyobrażam sobie piękniejszej śmierci niż w ramionach matki.

O idei hospicjów perinatalnych portalowi Aleteia opowiada dr Błażej Kmieciak.

Marta Brzezińska-Waleszczyk: W przypadku trwałego uszkodzenia płodu czy jego wady genetycznej, w myśl polskiego prawa, można wykonać aborcję. Często jest ona przedstawiana jako jedyne rozwiązanie, wyjście z sytuacji.

Dr Błażej Kmieciak: Trzeba zacząć od tego, że aborcja nie jest żadnym rozwiązaniem. To raczej skomplikowanie niż rozwiązanie. Oczywiście, są sytuacje, w których mamy bezpośrednie zagrożenie życia matki, jednak wtedy celem nie powinno być zabicie dziecka, a ratowanie dwóch osób. Bywa tak, że dwóch pacjentów nie uratujemy, ale w medycynie celem nigdy nie powinno być zabicie człowieka.


RĄCZKA NIEMOWLAKA

Czytaj także:
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcja bezwarunkowej miłości do dziecka

Hospicja perinatalne są alternatywą?

Idea hospicjów pokazuje, że medycyna jest w stanie zaoferować realną pomoc i wsparcie wtedy, kiedy otrzymujemy przykrą diagnozę i czekają nas smutne chwile. Ktoś, kogo chcemy kochać i tulić, ma umrzeć chwilę po urodzeniu.

Co można zrobić w tej sytuacji?

Zabicie tego człowieka nigdy niczego nie rozwiąże. Znamy relacje kobiet, które poddały się aborcji, a które wielokrotnie, po trzydziestu czy czterdziestu latach, spowiadają się z tego albo wracają do tematu podczas terapii. To tkwi w kobiecie z wielu powodów – zmienia się coś w jej ciele, w psychice. Hospicjum udziela konkretnej pomocy matce, ojcu oraz dziecku, które przecież żyło, choć krótko.

Wydawać by się mogło, że zobaczenie dziecka – np. bez kości czaszki, z mózgiem na wierzchu czy zniekształconym ciałkiem – to dodatkowa trauma. Tymczasem wielu rodziców nie tylko chce zobaczyć i przytulić swoje dziecko, ale także zrobić sobie z nim sesję zdjęciową, by mieć pamiątkę, taki mały dowód jego życia.

To bardzo ważny temat. Proszę spojrzeć na fanpage warszawskiego czy łódzkiego hospicjum. Te fotografie są piękne! Dotykają czegoś niepojętego, intymnego. Zdjęcia rodziców z dzieciątkiem to trwały ślad istnienia dziecka.

Po aborcji nagle ktoś znika. Psychoanaliza mówi o tzw. mechanizmie wyparcia. A przecież to dziecko było, żyło! Aborcja wykonywana jest już po tym, jak widzieliśmy dziecko na USG, słyszeliśmy bicie jego serca. Idea hospicjów perinatalnych pokazuje, że ten mały człowiek ma prawo żyć i umrzeć w godny sposób. Godna śmierć polega na tym, że jest bezbolesna i odbywa się w obecności bliskich. Nie wyobrażam sobie piękniejszej śmierci niż w ramionach matki.

Hospicja perinatalne funkcjonują w kilku większych miastach Polski. Co można zrobić, by takich miejsc było w Polsce więcej?

Tutaj nieoceniona jest rola mediów – pokazywanie, jak piękna może być ciąża, nawet ta trudna, a także promowanie idei hospicjów perinatalnych. Trzeba również pokazywać, że medycyna jest sztuką wsparcia pacjenta. Dzięki rozwojowi medycyny wiemy, że dziecko przed narodzeniem jest już pacjentem. Nie ma tu o czym dyskutować. Bo jeśli lekarze robią operacje w łonie matki, to przecież nie na czymś, ale na kimś.




Czytaj także:
Czapeczka, rożek i… niezapominajka – czyli żegnaj, dzieciątko

Tags:
aborcjaciążadziecihospicjum
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
TUDO SOBRE MINHA MÃE
Jak rozbroić histerię dziecka za pomocą jedne...
ŚRODA POPIELCOWA
Vaticannews.va
Zmiana w liturgii Środy Popielcowej. Kard. Sa...
WYROK WYKONANY, LISA MONTGOMERY
Aleksandra Gałka
Lisa Montgomery jednak stracona. Apele adwoka...
ZNANE OSOBY, KTÓRYCH DZIECI SĄ CHORE
Redakcja
12 znanych osób i ich dzieci z niepełnosprawn...
RĘKA SYPIĄCA PIASEK
Piotr Bogdanowicz
Grzechy, które wołają do samego Boga. Są taki...
DUSZE CZYŚĆCOWE WEDŁUG MISTYCZEK
Roberta Sciamplicotti
Dusze czyśćcowe według 13 mistyczek: są smutn...
Piotr Jarosiewicz
Ksiądz mówi do mamy: kocham cię. Matka na to:...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail