Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Wiecie, jakie są najlepsze życzenia dla nowożeńców?

POCZĄTEK WIECZNOŚCI
Udostępnij

Szokują, są oryginalne i nie pozostawiają obojętnymi, ale to najlepsze życzenia dla nowożeńców, jakie znamy.

Najlepsze życzenia dla nowożeńców

Wyobraźmy sobie scenę. Dwoje młodych ludzi, którzy właśnie ślubowali miłość, wierność i uczciwość małżeńską aż do śmierci. Wobec Boga i najbliższych. Jest radość, łzy wzruszenia, czasem padający z nieba ryż. Są życzenia zdrowia, szczęścia, pomyślności, rychłego potomstwa, błogosławieństwa Bożego i nagle, ni stąd, ni zowąd, jak grom z jasnego nieba, świeżo upieczeni mąż i żona słyszą: „Życzę Wam wielu kryzysów!”.

 

Tym właśnie jest sukces

Pewnego razu zapytano pewnego przedsiębiorcę, czym dla niego jest sukces. Odpowiedział: „To ciągłe przygotowywanie się na nadejście kryzysu”. Z własnego doświadczenia wiem, że kto tej prawdy biznesowej nie stosuje w życiu, skazuje się na porażkę.

 

Życzymy Wam wielu kryzysów!

„Jak małżeństwo może się nie udać? Jak, skoro my jesteśmy tacy szczęśliwi i w sobie zakochani!?”, „Dlaczego ktoś, kto nas kocha i mu na nas zależy może wypowiadać takie słowa w Tym Najpiękniejszym Dniu?”. Być może życzenia wielu kryzysów szokują, z całą pewnością są oryginalne i nie pozostawiają obojętnymi nawet największych twardzieli, ale to najlepsze życzenia dla nowożeńców, jakie znamy.

Dlaczego? Bo wypowiedziane z miłością są prawdą o tym, z czym przyjdzie się nam zmierzyć i poszerzając naszą świadomość, mogą pomóc nam uprzedzić pewne zachowania i zdarzenia.

 

Najpierw masa, później rzeźba

Jak zwykli mawiać bywalcy siłowni: „Najpierw masa, później rzeźba”. Można się z tego śmiać, ale wbrew pozorom, jest to jedna z prawd o naszym życiu. Nawet najpiękniej „wyrzeźbiona” relacja bez kręgosłupa obudowanego „masą” świadomości o własnej słabości i kruchości, może wreszcie złamać się obciążona przez złe doświadczenia, trudy i kryzysy, które stanowią znaczącą część naszej codzienności. Bo o pięknej relacji małżeńskiej decyduje nie tylko jej „wygląd”, ale przede wszystkim jej siła i mądrość.

 

7 lat tłustych, 7 lat chudych

Znana jest biblijna historia Józefa, który przygotował Egipt na 7 lat nieurodzaju. Podobnie jest w małżeństwie. Żeby ustrzec się przed „chudymi latami” w relacji, powinniśmy zawczasu zgromadzić zapasy. Wypełnić spichlerze ziarnem, z którego będzie można korzystać, gdy wyschnięta ziemia przestanie wydawać plon – z powodu zniechęcenia, fizycznego zmęczenia, zmian w nas i w nim/niej, braku rozwoju czy grzechu.

 

Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?

(Łk 12, 51-52) Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu.

Dzisiejsza Ewangelia nie pozostawia złudzeń. To Jezus-Prawda jest źródłem kryzysów. Jego słowa o rozłamie bolą nas, ponieważ nie potrafimy przyjąć, że jesteśmy zbyt słabi, żeby kochać sami z siebie. Życząc nowożeńcom (i nie tylko) wielu kryzysów, miejmy nadzieję, że początkowe odrzucenie usłyszanych słów, będzie skutecznie wypalać się w ogniu małżeńskiej miłości, a każdy kolejny kryzys, będzie przybliżał ich do Prawdy.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail