Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 04/08/2021 |
Św. Jana Marii Vianneya
home iconDobre historie
line break icon

Nie dawali mu szans na przeżycie. Teraz nazywają go cudem

MATTHEW, DZIECKO CUD

Matthew The Great/Facebook

Ewa Rejman - 06.10.18

„Państwa dziecko umrze jeszcze przed urodzeniem lub chwilę po nim” – usłyszeli Ariann i Drew, młodzi rodzice oczekujący na narodziny swojego synka. Lekarze zaproponowali im aborcję, ale ci zdecydowanie odmówili. Ku zdziwieniu wszystkich, Matthew właśnie skończył dwa miesiące i ma duże szanse na normalne życie w przyszłości.

W czasie ciąży stwierdzono, że jego mózg nie rozwija się prawidłowo – brakowało ważnych fragmentów, a półkule nie były w pełni oddzielone. Lekarze nie dawali chłopcu żadnych szans na przeżycie i – choć był to już 23. tydzień – proponowali aborcję.

Przygotować się na pożegnanie

Pierwszą reakcją był oczywiście szok. Ariann i Drew siedzieli przez kilka godzin, trzymali się za ręce i próbowali przyswoić sobie to, co właśnie usłyszeli. Wcześniej doświadczyli już straty nienarodzonego dziecka i wiedzieli, że na pewno nie zgodzą się na aborcję. Spróbowali więc przygotować się na moment pożegnania.

Postanowili celebrować każdą chwilę, którą będą mogli spędzić ze swoim dzieckiem, ukrytym jeszcze pod sercem, i sprawić, aby kolejne tygodnie nie były tylko czasem smutku. Wymyślali sobie drobne przyjemności, pojechali razem na wymarzone wakacje, robili dużo zdjęć z rosnącym brzuszkiem. „Wiedzieliśmy, że wszystko jest w ręku Boga” – mówią.

W lipcu dowiedzieli się, że konieczne będzie wywołanie porodu, bo główka dziecka jest nieproporcjonalnie duża. Bali się nadejścia tego dnia, bo wiedzieli, że może on być ostatnim, jaki spędzą ze swoim synkiem.


MELISSA OHDEN

Czytaj także:
Przeżyła aborcję. Co powiedziała matce, którą spotkała po 40 latach?

Błędna diagnoza i wspaniała wiadomość

Matthew urodził się żywy, a jego małe serce biło mocno i pewnie. Kiedy położono go na piersi mamy, zaczął instynktownie ssać mleko. Miał być niewidomy, głuchy i niezdolny do odczuwania bólu, ale rodzice szybko zauważyli, że reaguje na światło, dźwięk i dotyk.

Lekarze nie posiadali się ze zdumienia. Zaproponowali dodatkowe badania. Okazało się, że chłopczyk przez wszystkie ostatnie tygodnie był źle diagnozowany, jego półkule były rozdzielone, a w mózgu nie brakowało żadnych fragmentów. Wypełniały go jednak płyny, które powodowały nienaturalny rozmiar główki. Matthew potrzebował natychmiastowej operacji, po której miał wszelkie szanse na harmonijny rozwój.

„Matthew jest naszym cudem”

„Nie mogliśmy uwierzyć własnym uszom. Przez ostatnie cztery czy pięć miesięcy przygotowywaliśmy się na to, że nie uda nam się zabrać naszego dziecka do domu lub będziemy musieli skorzystać z opieki hospicjum, a nagle Matthew dostał duże szanse na życie i dobre funkcjonowanie. Wiemy, że Bóg chronił nas i naszego małego chłopca, ufaliśmy Mu, bez względu na to, co się wydarzy” – wspominają rodzice.

Operacja się udała, a Matthew w końcu mógł wrócić do domu. Ariann i Drew relacjonują losy synka na Facebooku. Dziękują tam za wsparcie i proszą o modlitwę. Dzielą się zdjęciami z codziennego życia i przekonują, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach można znaleźć nadzieję. „Jeśli nie wierzyłeś w cuda, to Bóg zesłał nam Matthew, żebyś przekonał się, że one istnieją” – mówią.

Dziś chłopiec jest silny i zdrowy!


DŁONIE MATKI I CÓRKI

Czytaj także:
Jestem dzieckiem z gwałtu, a moja mama była… zakonnicą




Czytaj także:
Pro-life po polsku. Od małych stópek po okna życia

Tags:
dobra historiapro-life
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
2
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
3
Arthur Herlin
Biblia, która wyłoniła się spod gruzów World Trade Center
4
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
5
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
6
DAWCA 5114
Joanna Operacz
Tatuaż z plemnikiem. Historia 36 dzieci poczętych z nasienia jedn...
7
RODZINA WITECKICH
Ewa Rejman
Sześcioro dzieci. Zdrowych i chorych – tak samo ważnych [reportaż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail