separateurCreated with Sketch.

W Lourdes „usłyszeliśmy krzyk i zobaczyliśmy łzy wiernych”

WEB2-GROTTE-LOURDES-MASSABIELLE-shutterstock_1498328153.jpg

Grotte de Massabielle, Lourdes.

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Agencja I.Media - 31.05.21
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Warto pamiętać, że w Lourdes siedem cudów uzdrowienia zaobserwowano jeszcze przed zakończeniem objawień maryjnych.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Na prośbę papieża Franciszka w maju zorganizowano błagalny maraton modlitewny o zatrzymanie pandemii. 18 maja przypadła kolej na odmawianie różańca w sanktuarium w Lourdes, w specjalnej intencji za lekarzy i pielęgniarki. Doktor Alessandro de Franciscis, który przy tej okazji reprezentował w grocie personel medyczny, opowiada między innymi o tym, że problem zdrowia stanowi istotę duchowości sanktuarium w Pirenejach.

Arthur Herlin, Agencja I.MEDIA: Dlaczego modlitwa o zakończenie pandemii nabiera innego sensu właśnie w sanktuarium w Lourdes?

Doktor Alessandro de Franciscis: Dlatego, że Lourdes stało się miejscem uleczenia zarówno serca jak i ciała. Siedem cudów uzdrowienia zaobserwowano jeszcze przed zakończeniem objawień maryjnych. Uzdrowienia ciała okazały się tak bardzo ważne, że ówczesny ordynariusz, biskup Laurence, dziesięć dni po ostatnim objawieniu zlecił komisji diecezjalnej wydać orzeczenie w sprawie tych uzdrowień. Uzdrowienia ciała zostały uznane zresztą już w 1865 roku, w tym samym czasie co objawienia.

Od roku sanktuarium jest wyludnione i chorzy nie mogą tu przyjeżdżać. Jak dostosowali się państwo do tej sytuacji?

Obecnie sanktuarium oczywiście nie przyjmuje milionów pielgrzymów, jak dawniej. Jest to czas cierpienia, odbudowy, jest to przerwa, jak po wojnie. Najbardziej ucierpiały osoby nie mogące się ruszać. Wykorzystaliśmy więc ten okres i podjęliśmy ogromny wysiłek, żeby przyjmować zarówno pielgrzymów chorych jak i tych czujących się dobrze. Usłyszeliśmy krzyk i zobaczyliśmy łzy wiernych.

Czy sanktuarium w Lourdes jest miejscem dla chorych i dla tych, którzy leczą?

Owszem, zwracamy szczególną uwagę na ból, jaki odczuwają ci, którzy leczą – oni także wiele wycierpieli w czasie kryzysu sanitarnego. Modlitwa w grocie pod kierunkiem ojca rektora, biskupa Oliviera Ribadeau Dumasa trwała nieprzerwanie i trwa dalej. Także modlitwa za personel medyczny.

W zeszłym roku doceniało się ich pracę, ale od tamtej pory trochę zeszli na dalszy plan. Z tego też powodu sanktuarium włącza się w odmawianie różańca w intencji o zahamowanie pandemii, o co prosił papież, dodając specjalną intencję za lekarzy i pielęgniarki.

Czy szczepienia wspomagają wasze wysiłki zmierzające do ponownego otwarcia bram sanktuarium?

Kampania szczepień pokazuje swoją skuteczność. Oczywiście jesteśmy jej gorącymi zwolennikami. Przyjmowanie w sanktuarium osób zaszczepionych to wyjście naprzeciw prośbie papieża o postrzeganie szczepienia jako aktu miłosierdzia. Zaszczepienie ogranicza ryzyko przekazania wirusa i przede wszystkim ryzyko zachorowania. To bardzo piękne! Dzięki temu wkrótce będziemy mogli przyjąć około 350 wojskowych oraz ich chorych. I właśnie otrzymaliśmy potwierdzenie, że ogólnokrajowa pielgrzymka 15 sierpnia jednak się odbędzie.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!