separateurCreated with Sketch.

Co byś zrobił, gdyby strach nie istniał?

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Bernadetta Baran - 29.08.16
whatsappfacebooktwitter-xemailnative

Niektórzy socjologowie twierdzą, że strach nie istnieje. Ale nawet gdy posiadamy wystarczającą ilość wiedzy i potrzebne umiejętności, nie podejmujemy ryzyka z powodu porażki, jaką ponieśliśmy kiedyś.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.


Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Wyobraź sobie, że robisz rzeczy, których wcześniej nie miałeś odwagi spróbować. Nie ma w Twoim życiu żadnej blokady przed tym co nowe, ciekawe, a nawet pozornie niebezpieczne. Nie zastanawiasz się pół godziny, czy do kogoś oddzwonić, poprosić o poradę, czy kupić bilet lotniczy w promocji na drugi koniec świata, o którym marzyłeś już od dawna.

Jakbyś się czuł, gdyby w końcu udało się zrealizować plany i skryte marzenia? Jak wyglądałoby później Twoje życie?

Niektórzy socjologowie twierdzą, że strach nie istnieje. Nasze obecne zachowanie i myślenie jest determinowane zbiorem doświadczeń z przeszłości. Nawet gdy posiadamy wystarczającą ilość wiedzy i potrzebne umiejętności, nie podejmujemy ryzyka z powodu porażki, jaką ponieśliśmy w kiedyś. W większości zabieranie się za coś, czego nigdy wcześniej nie robiliśmy, wpływa na obniżenie pewności siebie. Te odczucia związane z niewiedzą, niepewnością i wcześniejszymi doświadczeniami nazywamy strachem.

W filmie „Weronika postanawia umrzeć” główna bohaterka zostaje oszukana przez lekarza – po próbie samobójczej dowiaduje się od niego, że spowodowała nieodwracalne uszkodzenia w swoim organizmie i zostało jej ok. 6 tygodni życia.

Od tamtej chwili wszystko zaczyna się zmieniać w głowie Weroniki. Dostrzega ona rzeczy, na które wcześniej nie zwracała uwagi. Przyroda, ludzie stają się z dnia na dzień bardziej interesujący. Ona sama myśli coraz częściej o tym, co za chwilę straci, dlatego znajduje odwagę, by robić nowe rzeczy. Ucieka ze szpitala, bo chce umrzeć jako wolna osoba. Chce spędzić ostatnie dni swojego życia wyjątkowo. Gdy pewnej nocy zasypia na ławce nad morzem przekonana, że to jej ostatnie chwile na tym świecie, łapie oddech, z tęsknotą spogląda w niebo i na morze, zamyka oczy. Na szczęście nie po raz ostatni, bo promienie wschodzącego słońca budzą ją ze snu.

Jak się pewnie domyślacie, ta próba sprawiła, że Weronika odzyskała chęć do życia. Często trudne doświadczenia takie jak choroba, utrata kogoś bliskiego czy utrata pracy dają nam mobilizację, by coś zmienić w swoim życiu. Kiedy myślimy: „nie mam nic do stracenia”, wiele rzeczy zaczynamy odbierać w inny sposób. Przewartościowujemy niektóre z nich, dostrzegamy, co jest w życiu ważne i na czym nam najbardziej zależy.

Nie czekaj jednak, aż zaskoczy Cię choroba lub tragedia, która na zawsze odmieni Twoje myślenie. Pomyśl, czego teraz pragniesz w swoim życiu i co byś zrobił, gdyby zostało Ci pół roku życia? Pomyśl, co jest dla Ciebie ważne. Może już dziś zaczniesz zmieniać swoje życie. Przecież w dzień taki jak dziś Krzysztof Kolumb wyruszył odkryć Amerykę.

Pewnego dnia postanowiłam, że chcę mieć ciekawe życie. Środkiem do tego celu dla mnie były podróże. Ustaliłam, co jest dla mnie ważne i staram się powoli sukcesywnie realizować moje marzenia i plany. Nie wszystkie da się spełnić naraz, ale każda podróż w nowe miejsce jest dla mnie nową przygodą. Z każdego miejsca wracam z jakimiś przemyśleniami lub inspiracją. To one mobilizują mnie do dalszego działania i wyznaczania sobie kolejnych celów.

Nie przestaję zachwycać się światem, ciągle mi mało. A ten głód i pragnienie odkrywania coraz to nowych miejsc sprawiają, że nie myślę o strachu. Po prostu podróżuję. Jestem czujna i staram się omijać to, co niebezpieczne i podejrzane, więc do tej pory moje obawy nigdy nie urzeczywistniły się w realnym życiu. Podróżowanie jest proste, wystarczy zrobić pierwszy krok i wyjechać choćby na weekend na samodzielnie zaplanowaną wyprawę. Nie bój się podejmować odważnych decyzji. Strach i wątpliwości zabiły więcej marzeń i celów niż porażka kiedykolwiek zdoła.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Tags:
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!