separateurCreated with Sketch.

Weteran spod Monte Cassino przeżył niezapomnianą Wigilię. „To dla mnie ważne, że pamiętają”

fot. Paweł Żuchowski/RMF FM

fot. Paweł Żuchowski/RMF FM

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
„Takiej Wigilii nie miałem od lat” - powiedział płk Romuald Lipiński, blisko 99-letni weteran spod Monte Cassino. Do domu seniora w Waszyngtonie dotarł konwój św. Mikołaja RMF FM. Były łzy wzruszenia, wspólne kolędowanie i ubieranie choinki.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Pułkownik Romuald Lipiński, weteran spod Monte Cassino takiej Wigilii zupełnie się nie spodziewał. Dzięki inicjatywie RMF FM i wsparciu Polonii Amerykańskiej oraz polonijnych organizacji do jego domu przybył konwój św. Mikołaja. Mężczyzna ze wzruszeniem przyjął to spotkanie. Senior wspominał czasy dzieciństwa i młodości.

W wieku 16 lat wraz z rodziną został zesłany w głąb Rosji. Po inwazji hitlerowskich Niemiec na Związek Radziecki w 1941 r. dołączył do armii gen. Andersa. Lipiński walczył w szeregach 12. Pułku Ułanów Podolskich, który 18 maja 1944 r. po wielomiesięcznych walkach zawiesił polską flagę na ruinach klasztoru na Monte Cassino. Od 1953 r. mężczyzna mieszka w Stanach Zjednoczonych. Tu przez wiele lat pracował jako inżynier.

„Takiej Wigilii nie miałem od lat”

Inicjatorem Wigilii dla samotnego weterana był Paweł Żuchowski, korespondent radia RMF FM w USA. „Poinformowałem o tej akcji naszą redakcję i zarezerwowałem czas antenowy na relacje z domu płk. Romualda Lipińskiego, któremu chcemy urządzić prawdziwą polską Wigilię, a także wręczyć prezenty w postaci zakupionego jedzenia, które będzie miał na później” – wyjaśnił Paweł Żuchowski w rozmowie z „Nowym Dziennikiem”. 

Dziennikarz podkreślił, że mógł liczyć na ogromny odzew i zainteresowanie ze strony Polonii. „Poprosiłem o pomoc Hanię i Andrzeja Czumów z Poconos w Pensylwanii, a oni nie tylko natychmiast odpowiedzieli pozytywnie, ale także od razu przystąpili do działania – wyjaśniał Paweł Żuchowski „Nowemu Dziennikowi”. Powiedział, że chodziło o to, aby stworzyć seniorowi namiastkę rodzinnej Wigilii, jaką pamiętał z rodzinnego domu. Do starszego pana trafiła choinka, jedzenie, przetwory, soki, słodycze oraz polskie wędliny.

Opłatek, ubieranie choinki, kolędowanie i polskie pierogi

Danuta i Bogusław Konefałowie z firmy Creative European Cooking zadbali o to, aby to spotkanie było odświętne, a na stole znalazły się różnorodne potrawy, w tym ulubione przez pana Romualda pierogi. „Pan pułkownik bardzo je lubi, wiemy o tym. Dlatego dziś także tu są. Specjalnie dla niego” mówiła Danuta Konefał z Creative European Cooking - polonijnej firmy cateringowej. Było więc coś dla ciała, ale i dla ducha. Senior otrzymał także świąteczne kartki od uczniów dwóch polonijnych szkół — z Poconos w Pensylwanii oraz Szkoły Polskiej przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie. 

„Nie chcieliśmy zasypać pana pułkownika tylko pierogami, barszczem, ogórkami i kiełbasą, dlatego zaproponowałam, żeby prócz żywności obdarować go kartkami ze świątecznymi  życzeniami. Tak się składa, że uczniowie naszej szkoły każdego roku przygotowują na świąteczny kiermasz tego typu kartki, które później kupują ich rodzice. W związku z tym zaproponowałem każdej klasie, od przedszkola do 11 klasy, żeby przygotowała jedną specjalną kartkę dla pana płk. Romualda Lipińskiego” – wyjaśniła w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” Hanna Czuma, która jest także dyrektorką Szkoły Polskiej w Stroudsburgu.

„Wymyśliłam też żeby zrobić jedną wspólną kartkę, która będzie zawierała nazwiska osób wspierających finansowo akcję „Konwój Świętego Mikołaja” – dodała. Osobne kartki świąteczne przygotowali również uczniowie z Poconos z Pensylwanii.

Pamięć o tych, którzy kiedyś walczyli

Podczas uroczystego spotkania płk Romuald Lipiński podziękował młodym ludziom za pamięć o tych, którzy walczyli dla dobra Polski.„Przyjmuję to jako hołd dla moich kolegów, którzy zostali tam na Monte Cassino”- mówił wzruszony pułkownik. Opowiedział także o trudnych wojennych czasach. Przyznał także, że nie sądził, że przeżyje jeszcze tak wspaniałą Wigilię. „Wszystkie je przeczytam, bardzo dziękuję dzieciom. To dla mnie ważne, że pamiętają o tych, którzy kiedyś walczyli” - podkreślił.

99-letni weteran w wielu wypowiedziach wspominał, że chociaż po wojnie nie wrócił do kraju, ale Polska wciąż jest dla niego wyjątkowym miejscem i ma szczególne znaczenie w jego życiu. Mężczyzna aktywnie uczestniczy w polonijnych wydarzeniach, zapraszany jest także na spotkania w Ambasadzie RP w Waszyngtonie.

Źródła: rmf24.pl; tvn24.pl; dziennik.com.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!